Dziennik Gazeta Prawana logo

PiS wnosi o odwołanie marszałka Sejmu

23 września 2008, 17:46
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
PiS o Komorowskim To najbardziej upolityczniony marszałek w historii Sejmu
PiS o Komorowskim To najbardziej upolityczniony marszałek w historii Sejmu/Inne
To może być najbardziej upolityczniony marszałek w historii Sejmu - grzmią posłowie PiS. Złożyli kolejny wniosek o odwołanie Bronisława Komorowskiego ze stanowiska. Politykom opozycji nie podobają się też - jak to określają - niejasne i podejrzane kontakty marszałka z oficerami WSI. Do tego Komorowski nie chciał się z tego wytłumaczyć przed Komisją Sprawiedliwości.

Posłowie PiS stawiali sprawę marszałka otwarcie - albo marszałek przyjdzie na posiedzenie sejmowej Komisji Sprawiedliwości, albo oni złożą wniosek o jego odwołanie ze stanowiska. A Komorowski jednak zamiast do Sejmu pojechał do Brukseli i PiS - jak obiecał - złożył wniosek o jego odwołanie.

"Dlaczego tak późno? Zapowiadali wniosek już od kilku tygodni i jakoś go nie składali. Mają do tego prawo, niech składają" - komentował w Brukseli marszałek Sejmu. Jak twierdzi, przed Komisją Sprawiedliwośći się nie pojawił, bo nie chciała tego ona sama.

"PiS samotnie wnioskuje o przesłuchanie marszałka przed komisją, a komisja zupełnie zlekceważyła tego rodzaju pomysł" - mówi Komorowski. Dodaje, że politycy opozycji "szukają haków, które mogłyby stworzyć lepką pajęczynę insynuacji wokół niego".

>>>Przeczytaj zeznania Komorowskiego na ten temat, które wyciekły z prokuratury

Dlaczego politycy PiS z Komisji Sprawiedliwości chcieli porozmawiać z marszałkiem? Komorowski miał się wytłumaczyć ze swoich spotkań z oficerem wojskowych służb specjalnych PRL Aleksandrem Lichockim i oficerem WSI Leszkiem Tobiaszem.

Według byłego szefa komisji weryfikacyjnej WSI Antoniego Macierewicza, marszałek Sejmu przyznał się, że namawiał wtedy Lichockiego do kradzieży tajnego aneksu raportu z weryfikacji WSI. Świadczyć mają o tym słowa Komorowskiego, że "wyraził wstępne zainteresowanie" dostępem do aneksu. A - jak twierdzi Macierewicz - marszałek od razu powinien o tym powiadomić prokuraturę.

>>>Macierewicz oskarża Komorowskiego o namawianie do kradzieży tajnego aneksu

"Prokurator krajowy - wedle mojej wiedzy - jednoznacznie stwierdził, że prawidłowe było moje działanie o skierowaniu informacji o możliwej korupcji w otoczeniu komisji weryfikacyjnej Antoniego Macierewicza do kontrwywiadu państwowego" - powiedział marszałek Sejmu. "Jeżeli PiS stawia tak problem, że powinienem zawiadomić prokuraturę, niech mają odwagę powiedzieć jedno: Chcieliśmy, aby Komorowski uniemożliwił badanie tej sprawy przez kontrwywiad" - dodaje marszałek.

Jak tłumaczy zamieszanie wokół swojej osoby? "PiS-owi jest bardzo nie na rękę pytanie o korupcję wokół komisji weryfikacyjnej. Korupcja w takim miejscu oznacza, że jest brzydko i niebezpiecznie" - uważa Komorowski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj