"Wyzwania geopolityczne świata - USA, Chiny, Rosja, UE" były tematem rozmowy, jaką prowadzili ze sobą na Campusie Polska Przyszłości Anne Applebaum i Radosław Sikorski. Oboje powitał Rafał Trzaskowski. Zaczął Sikorski, który obsadził swoją żonę w roli "Amerykanki" i powiedział:
Applebaum przyznała, że decyzja prezydenta USA Joe Bidena, aby z Afganistanu zabrać wszystkich żołnierzy była podyktowana wewnętrznymi argumentami politycznymi, chciał on po prostu "zadowolić Amerykanów". Jak zaznaczyła, Biden kontynuuje w polityce amerykańskiej politykę izolacjonizmu, którą prowadzili już Barack Obama i - w najbardziej radykalnej wersji - Donald Trump. "To jest przykład jak nie promować demokracji" - przyznała Applebaum.
Sikorski się z nią zgodził. Jak mówił, widział na własne oczy wycofywanie się wojsk sowieckich z Afganistanu w 1989 r., ale nie przypuszczał, że "nasze wycofanie z Afganistanu będzie bardziej upokarzające". Jak zauważył, po wycofywaniu się wojsk ZSRR z Afganistanu reżim w Kabulu przetrwał jeszcze trzy lata, a obecnie władze przetrwały 10 dni.
Sikorski: Robota polityczna amerykańska była gorsza od sowieckiej
- ocenił polityk. - powiedział Sikorski. Jego zdaniem USA powinny pozostawić niewielką jednostkę w bazie Bagram i to by spowodowało, że sytuacja byłaby całkowicie inna. - zauważył.
Zwrócił uwagę, że ta sytuacja powinna dla nas być nauką, jako dla sojuszników Ameryki. - powiedział europoseł. - mówił polityk.
Polska powinna "stawiać na różne konie"
Jego zdaniem, Polska powinna "stawiać na różne konie" i na pewno nie konfliktować się z partnerami w UE. Stąd, jak mówił, np. ten kto pogarsza polskie relacje z Niemcami działa przeciwko naszemu bezpieczeństwu. Sikorski przyznał, że jest zwolennikiem rozbudowy sił zbrojnych UE i w Parlamencie Europejskim pracuje nad przekształceniem nielicznych unijnych grup bojowych UE w Legion Europejski - jednostkę złożoną z ochotników państw Unii, finansowaną z budżetu UE, która byłaby do użycia decyzją Rady Europejskiej.
Dodał, że odpowiednie zapisy w tej sprawie są w Traktacie Lizbońskim. Pytany przez Applebaum, dlaczego wciąż tego nie ma, Sikorski odparł, iż główne państwa UE nie są zainteresowane, bo nie leżą na niebezpiecznych granicach UE. Dodał, że akurat Polska powinna być zainteresowana, bo takie siły byłyby finansowane głównie przez inne kraje UE, a służyłyby m.in. w Polsce jako granicznym państwie Unii. Jak zaznaczył umocnienie wojskowe UE jest tym ważniejsze, dodał, że nieunikniony jest jego zdaniem konflikt amerykańsko-chiński o Tajwan, co jeszcze bardziej odsunie uwagę amerykańską od Europy.
Przestrzegał, aby nie traktować Polski jako kraju, który jest dla Stanów Zjednoczonych szczególnie ważny. - powiedział. Zaznaczył, że tak samo dzisiaj w polskim interesie jest zabezpieczenie wschodniej granicy przy pomocy Frontexu. - mówił Sikorski. Dodał, że z punktu widzenia Polski najważniejsze jest, by być "w grupie trzymającej władzę" w Unii. Tak było, jego zdaniem, za rządów PO, ale dziś jest od tego bardzo daleko.
Trójmorze
Sikorski i Applebaum byli pytani o ocenę koncepcji Trójmorza jako alternatywy np. wobec Trójkąta Weimarskiego- ocenił europoseł. Trójmorze, jak dodał, ma odstraszać Rosję i równoważyć Niemcy, ale "jako koncepcja geopolityczna się nie może udać, bo część z tych krajów nie chce ani odstraszać Rosji, ani równoważyć Niemiec". Według niego, to jest szkodliwe, bo odciąga nas od grupy trzymającej władzę w Unii.
Na pytanie czy zagrożeniem ze strony Rosji mogą być ćwiczenia "Zapad" Sikorski odparł, że to co zawsze było niepokojące w scenariuszu ćwiczeń "Zapad", że po dojściu w nim do hipotetycznego ataku na mniejszość rosyjską w krajach bałtyckich, następowała interwencja wojsk rosyjskich, w trakcie której odpalano nad terytorium NATO ładunek atomowy średniego zasięgu. - zauważył.
"Szokowe użycie broni atomowej"
- dodał. Jego zdaniem w takiej sytuacji Zachodowi "zajęłoby tydzień dwa podjęcie decyzji, co z tym zrobić, a oni w tym czasie doszliby do Bałtyku". - powiedział.
Sikorski przyznał, że nie spodziewa się, by prezydent Putin się na to zdecydował, bo "to byłaby tylko pierwsza faza konfliktu". - mówił były szef MSZ.
Jak mówił, Rosjanie nie mają wobec nas roszczeń terytorialnych, ale uważają, że zagrożeniem putinowskiego systemu władzy byłaby przemiana Ukrainy czy Białorusi w prozachodnie demokracje, które odnoszą sukces. - mówił.
Sikorski: Prawica przejęła część rosyjskiego języka
Applebaum dodała, że dla Rosji najlepsze są rozwiązania niewojskowe, stąd popieranie różnych separatyzmów w UE. Według Sikorskiego, "mamy fałszywe przekonanie, że jesteśmy zaszczepieni na rosyjskie metody, bo nikt nie kocha Rosji". "Im nie chodzi o to, by ktokolwiek kochał Rosje, ale o chaos i byśmy się nienawidzili nawzajem" - dodał. Jak mówił, wystarcza im "wyjęcie Polski ze strefy Zachodu i przesunięcie do strefy szarej". - zaznaczył polityk PO.
Pytany o Kodeks postępowania administracyjnego Sikorski zauważył, że interpretacje tej ustawy w Izraelu są niewłaściwe, bo "nie miała ona ostrza antysemickiego". Jak dodał, wypowiedzi takie jak szafa MSZ Izraela podyktowane są lokalnym nacjonalizmem, świadomością polityków izraelskich, że mogą zyskać punkty na ataku na Polskę.
Przypomniał, że już kiedyś, przy okazji ustawy o IPN, nacjonalizmy obu krajów się zderzyły i trzeba było się wycofywać. - mówił.
Zebrani pytali też, co zrobić, aby UE znów uwierzyła w Polskę - zaznaczył Sikorski.