Dziennik Gazeta Prawana logo

"Może to nie było won, ale spieprzaj gnoju"

28 listopada 2008, 23:56
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Palikot nie cofnę swoich słów, bo może to było spieprzaj gnoju
Palikot nie cofnę swoich słów, bo może to było spieprzaj gnoju/Inne
Słowa przywołujące do porządku posypały się wczoraj ze strony partyjnych kolegów na Janusza Palikota. PO dystansuje się od rewelacji swojego posła, jakoby prezydent miał zwrócić się do szefa BOR: "won gnoju". Palikot przepraszać jednak nikogo nie zamierza. Choć nie jest już pewien, czy padło "won", czy może - jak sugeruje teraz - "spieprzaj" - pisze DZIENNIK.

"Według informacji, którą usłyszałem, pan prezydent miał się odnieść do gen. Janickiego, człowieka w mundurze: <won gnoju!>" - oświadczył Palikot w czwartkowy wieczór w TVN24. "Może się przesłyszał, albo kogoś z kimś pomylił" - próbował wczoraj dystansować się od tych rewelacji Paweł Graś, zastępca sekretarza generalnego PO. I strofował: "Palikot nie powinien zajmować się plotkarstwem." Graś zapowiedział, że wezwie posła do wyjaśnień. Na dobre zdenerwować miał się też wicepremier Grzegorz Schetyna. Bo to jego Palikot wskazał jako źródło swoich informacji. Czy tak rzeczywiście było? Schetyna milczy, wczoraj był w Mołdawii. Palikot powtarza jednak uparcie: tak było.


Może rzeczywiście się pomyliłem, może to było "spieprzaj gnoju".


Oczywiście, że nie. "Won gnoju" czy "spieprzaj gnoju", nie ma różnicy. Tak czy inaczej były to słowa obraźliwe.


Ale niech pani zwróci uwagę, jak zaprzeczają. Mówią, że to nie były te słowa. Gen. Janicki w Radiu Zet, zanim go wszyscy wzięli za głowę mówił, że było bardzo ostro podczas rozmowy z prezydentem, ale że padły trochę inne słowa niż podałem. Ja to rozumiem, Lech Kaczyński nie wytrzymuje, obraża ludzi, ale oni muszą z nim współpracować. Następnego dnia po tych słowach BOR musiał ustalić z prezydentem ochronę na wyjazd. W takiej sytuacji im nie jest na rękę, że ja to ujawniam.


Wchodziłem w czwartek na spotkanie i akurat wicepremier Schetyna kończył rozmowę z innymi osobami. Wicepremier łapał się za głowę, opowiadając właśnie, jakimi słowami prezydent zwrócił się do gen. Janickiego.


Wiadomo, że jest wściekły i że mnie kiedyś za to zamordują. Dzwonią do mnie teraz i nie dają mi żyć. Ale ja nie mógłbym żyć, wiedząc, że prezydent powiedział do generała "won gnoju" czy "spieprzaj gnoju" i że to zostało schowane pod dywan. Jak wiem, to ujawniam. Już taką mam chorobę.


Przyrzekam, że z nikim nic nie ustalałem. Tym razem naprawdę przypadkowo się tam znalazłem. Miałem być tam 10 minut później, ale przyszedłem wcześniej. No i musiałem się tym podzielić z narodem.


Kurczę, ale za co mam przepraszać? Za prawdę?

*Janusz Palikot, poseł PO

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj