Dziennik Gazeta Prawana logo

NIK oskarża Ewę Kopacz. Chodzi o 300 mln zł

13 lipca 2009, 08:43
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
NIK oskarża Ewę Kopacz. Chodzi o 300 mln zł
Inne
Ewa Kopacz, która dwoi się i troi, żeby zmobilizować szpitale do racjonalnego wydawania pieniędzy, sama jest oskarżona o brak kontroli nad wydatkami. NIK zarzuca Ministerstwu Zdrowia, że wydało 300 mln złotych bez kontroli nad ich wykorzystaniem. Pieniądze poszły na dofinansowanie szpitali.

NIK przeprowadziła kontrolę z wykonania budżetu państwa w roku 2008. Sprawdzono m.in. wszystkie ministerstwa. - tym, który kierowany jest przez Ewę Kopacz.

>>>Rząd szuka oszczędności w szpitalach

"Rzeczpospolita” dotarła do szczegółów tego raportu. NIK zarzuca Ministerstwu Zdrowia, że w ubiegłym roku wydało bez podstawy prawnej 300 mln złotych na dofinansowanie szpitali. Chodzi o program którego celem jest dofinansowanie zadłużonych szpitali. Według NIK Ale zastrzeżenia izby wzbudził też sposób rozdziału pieniędzy.

"Środki finansowe przyznano szpitalom bez realnego planu naprawczego i kontroli nad ich wykorzystaniem" - podkreśla Jacek Jezierski, prezes NIK.

Jak broni się koalicja rządząca? Obrała stary sprawdzony sposób. Winę zrzuca na PiS. - mówi "Rz" posłanka Joanna Mucha (PO) z Komisji Zdrowia. "I wtedy również był on realizowany, choć brakowało unormowań prawnych. A minister Kopacz, która objęła resort jesienią 2007 roku, stanęła przed wyborem: albo odstąpi od jego realizacji i kilka szpitali upadnie, albo będzie go kontynuowała bez przepisów. Wybrała to drugie rozwiązanie z pełną świadomością konsekwencji."

"Realna pomoc dla szpitali jest ważniejsza niż biurokratyczne przepisy - tak minister zdrowia Ewa Kopacz w rozmowie z RMF FM odpiera zarzuty Najwyższej Izby Kontroli.

Według minister, pieniądze wydano w sposób przemyślany. "Było to zabezpieczenie wielu szpitali przed wejściem komorników, ewentualnymi ewakuacjami pacjentów i upadłością" - twierdzi Kopacz. Minister zdrowia uważa sprawę za zamkniętą i nie ma zamiaru się z niej tłumaczyć nawet premierowi, chyba że zostanie do tego zmuszona.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj