Dziennik Gazeta Prawana logo

Poseł PiS: Oni chcą mnie z usunąć z komisji. Szukają sobie pretekstu

5 lutego 2024, 21:35
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Paweł Jabłoński podczas posiedzenia komisji śledczej ds. wyborów kopertowych
Paweł Jabłoński podczas posiedzenia komisji śledczej ds. wyborów kopertowych/Agencja Wyborcza.pl
"Jestem przekonany, że członkowie komisji śledczej ds. wyborów korespondencyjnych, którzy tworzą jej większość chcą mnie z tej komisji usunąć, dlatego, że zadawałem świadkom pytania, które im przeszkadzały" - powiedział w Polsat News poseł Paweł Jabłoński (PiS).

W poniedziałek sejmowa komisja śledcza ds. wyborów korespondencyjnych przerwała przesłuchanie byłego szefa KPRM Michała Dworczyka; wznowi jest 13 lutego. Ma to związek z decyzją o zasięgnięciu opinii na temat wyłączenia Pawła Jabłońskiego (PiS) z prac komisji.

Podczas komisji jej przewodniczący poseł Dariusz Joński (KO) przeczytał treść maila z 13 maja 2020 r. W mailu tym padło nazwisko Pawła Jabłońskiego, który zasiada w komisji śledczej. B. szef KPRM Michał Dworczyk miał napisać, że przeprowadził konsultacje z Pawłem Jabłońskim w sprawie decyzji premiera dotyczącej przeprowadzenia wyborów korespondencyjnych. W związku z tym Joński zawnioskował o uzupełnienie porządku obrad i zasięgnięcie opinii doradcy w tej sprawie. Wniosek ten został w głosowaniu przyjęty i porządek obrad uzupełniony. 13 lutego ma zapaść decyzja w sprawie Jabłońskiego.

"Widzę, że jestem osobą niepożądaną"

Jabłoński pytany o to w Polsat News powiedział, iż widzi, że jest osobą niepożądaną na komisji dla jej większości składającej się z polityków PO, Lewicy i z Trzeciej Drogi. Zdaniem posła PiS pytania, które zadawał świadkom, którzy zeznawali przed komisją były uchylane, a wnioski o przesłuchanie takich świadków jak obecnej marszałek Sejmu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, czy prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego były odrzucane.

"Wnioski blokują, pytania uchylają"

Oni te wnioski blokują, pytania uchylają, przerywają nam wypowiedzi. Szukają sobie pretekstu. I dzisiaj sytuacja kuriozalna. To jest rzecz całkowicie normalna. Ja byłem wtedy członkiem rządu, a jestem prawnikiem, więc byłem pytany o bardzo wiele różnych spraw, o moje opinie prawne, nieformalne oczywiście, w takiej czy innej sprawie. I to nie jest żadną tajemnica, że ja swoje opinie wyrażałem - powiedział Jabłoński.

Ale - jak dodał - "nie brałem udziału w żadnym procesie decyzyjnym, wydawania decyzji, ustawy i tak dalej". - To, że ja wyraziłem swoją prywatną opinię - jako Paweł Jabłoński, prawnik - nie znaczy, że jestem osobą, która była w to bezpośrednio zaangażowana, a to mówi komisja - podkreślił poseł PiS.

Jestem absolutnie przekonany, że oni chcą mnie z tej komisji usunąć. Dlatego, że moje pytania, które były zadawane, czy do Jarosława Gowina czy do Michała Wypija bardzo im przeszkadzały, uchylali te pytania, więc decyzja jest podjęta, a to jest tylko pretekst - ocenił Jabłoński.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj