Jak podaje TVN24, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski przyjechał do kancelarii premiera. Tam w zaciszu gabinetów . Przedstawiciele amerykańskiej dyplomacji rano spotkali się z ministrem Sikorskim i ogłosili decyzję prezydenta Baracka Obamy. Potem odlecieli do Pragi na spotkanie z władzami Czech.
Przed południem polski rząd miał wydać oficjalny komunikat w sprawie tarczy antyrakietowej. Przed godziną 13 okazało się jednak, że . Oznacza to, że prawdopodobnie trzeba będzie poczekać do wystąpienia Baracka Obamy o godzinie 16 polskiego czasu.
Sprawa wydaje się jednak przesądzona. W południe o rezygnacji z budowy systemu antyrakietowego w Czechach. O tym właśnie rozmawiał z amerykańskim prezydentem w nocy.
odchodząc od dużego stacjonarnego systemu w kierunku jednego systemu, będącego w stanie lepiej walczyć z zagrożeniem od strony irańskich rakiet krótkiego i średniego zasięgu - poinformowała agencja Reutera, powołując się na przedstawiciela ministerstwa obrony USA.
Nowy system "odchodzi od koncepcji dużych stacjonarnych baz radaru i koncepcji polowej i koncentruje się na stopniowalnym uniwersalnym adoptowalnym systemie" - powiedział przedstawiciel amerykańskich władz. według którego Iran bardziej koncentruje się na rakietach krótkiego zasięgu niż na rakietach międzykontynentalnych.
Rzecznik Pentagonu powiedział, że Biały Dom złoży w czwartek oświadczenie na temat rozmów o "dużym dostosowaniu i rozszerzeniu naszego europejskiego systemu obrony rakietowej".
Jak wyjaśnił Pentagon, zmiana następuje po części dlatego, iż USA uznały, że Iran mniej koncentruje się na rozwijaniu tego typu rakiet dalekiego zasięgu, przeciwko którym tworzony był pierwotny system.