polecił Komisji Spraw Zagranicznych izby przygotowanie projektu . Na pomysł jej uchwalenia wpadła nacjonalistyczna Liberalno-Demokratyczna Partia Rosji (LDPR) Władimira Żyrinowskiego.
Zdaniem Morozowa, uchwała Sejmu to także
>>> Czytaj więcej o sejmowej uchwale ws. 17 września
Nie wszyscy deputowani uważają jednak, że rezolucja taka jest potrzebna. W opinii przewodniczącego Komisji Spraw Zagranicznych Dumy , "rosyjscy parlamentarzyści, nie bacząc na postawę polskich kolegów, powinni trzymać się konstruktywnej linii".
"Jeśli ten zaklęty krąg wzajemnych oskarżeń ma być przerwany, to ktoś powinien dać przykład. Uczynił to już premier Rosji (Władimir Putin), jadąc do Gdańska. Myślę, że tę linię powinna poprzeć również Duma" - dodał szef parlamentarnej Komisji Spraw Zagranicznych.
O wiele ostrzej wypowiedział się jego zastępca "Polska poszła drogą fałszowania historii II wojny światowej" - ocenił parlamentarzysta.I dodał, że "Polska wciąż zarażona jest infekcją nacjonalizmu". "Kraj ten cechuje historii. Jest to jednostronna interpretacja wydarzeń" - oświadczył deputowany.
Uchwałę Sejmu ostro skrytykował też lider Komunistycznej Partii Federacji Rosyjskiej (KPRF) , który ocenił ją jako . Jego zdaniem, dokument ten może tylko pogorszyć relacje między Rosją i Polską. Przywódca komunistów oznajmił, że " - nie uda im się napisać historii od nowa".
Z kolei z kierowanej przez Putina partii Jedna Rosja uznał uchwałę Sejmu za . "Zrównywanie nazistowskiego reżimu, który chciał unicestwić Polaków, i Armii Czerwonej, która ich wyzwoliła, jest poważnym błędem politycznym. Gdyby nie Armia Czerwona, to " - dodał Markow.