Adrian Zandberg, były kandydat na prezydenta z partii Razem, w rozmowie z "Super Expressem" jasno dał do zrozumienia, że nie zamierza wskazywać, na kogo mają głosować jego wyborcy w drugiej turze. "Przekazywanie wyborców przez polityków jest niepoważne. Wyborcy, którzy na mnie zagłosowali, nie są moją własnością" - stwierdził.
Zandberg, zapytany przez "SE", kogo poprze w drugiej turze wyborów, zaznacza, że "przekazywanie wyborców przez polityków jest niepoważne". Wyborcy, którzy na mnie zagłosowali, nie są moją własnością - dodaje.
Zandberg ostro o poparciu w II turze. "Wyborcy to nie moja własność"
Ludzie, którzy głosują na Razem, są rozsądni. Mają swoje wartości i zgodnie z nimi głosują. Chcą Polski sprawiedliwej społecznie i szacunku dla praw człowieka. Nie zgadzają się na głodzenie ochrony zdrowia, ani na odbieranie kobietom prawa do decydowania o sobie. To oni podejmą decyzję, czy i jak głosować - podkreśla były kandydat na prezydenta.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Powiązane
Zobacz
|