Według Migalskiego Donald Tusk chce ". Dlaczego? Bo to pozwoliłoby odsunąć pytania o istotę afery hazardowej i wejść na utartą, i najczęściej wygrywaną przez PO, ścieżkę sporu między obozem Tuska i Kaczyńskiego".
"Chodzi mu o to, by znowu wejść w rytualne zaklęcia, obelgi i postawy. " - dodaje poseł PiS, który apeluje do swych partyjnych kolegów, by nie dali się sprowokować.
"Bo nasza strona winna być zainteresowana tym, by dyskusję sprowadzać do faktów, a nie do opinii, by dyskutować o tej kwestii, a nie schodzić na pyskówki i pomówienia. Dlatego , które w najbliższym czasie chce nam zaproponować premier i jego obóz" - czytamy na blogu Migalskiego w Salon24.
"Cokolwiek wyplują z siebie harcownicy PO nie powinniśmy ostro reagować, lecz w ustawkach z lumpenbiznesmenami" - przekonuje Migalski.
"Zatem - spoko-loko, panie i panowie z PiS. Nie reagujmy na szaleństwo ze strony PO. , lecz by mówiono o tym, co zrobili Miro, Zbych i Grzesiek" - kończy swój wpis.