- Trump: To prosty problem w porównaniu do rozgrywek sportowych
- Biały Dom: Pomoc Rosji dla Iranu nie ma znaczenia, bo i tak wygrywamy
- Pieskow: Prowadzimy dialog ze stroną irańską i będziemy go kontynuować
- "Washington Post": Rosja przekazuje informacje Iranowi od samego początku
- Ekspertka: Jakość irańskich ataków wydaje się poprawiać
Pytanie dziennikarza Fox News – zadane podczas rundy pytań zadawanych przez dziennikarzy po zakończeniu dyskusji – dotyczyło doniesień o pomocy wywiadowczej świadczonej przez Rosję Iranowi w namierzaniu celów irańskich.
Trump: To prosty problem w porównaniu do rozgrywek sportowych
To prosty problem w porównaniu z tym, co my tu robimy. (...) Jakie to głupie pytanie zadawać w tej chwili. Mówimy o czymś innym – powiedział Donald Trump podczas spotkania w Białym Domu poświęconemu reformie systemu sportowych rozgrywek uniwersyteckich.
Trump przyznał potem, że w porównaniu do wojny w Iranie problem rozgrywek uniwersyteckich – które są w USA wielkim biznesem, mimo że gracze nie są formalnie nagradzani przez uczelnie za grę – może wydawać się mało znaczący, ale "dla niego jest ważny". Trump jest znany z pasji do sportu.
Trudno nie odnieść wrażenia, że prezydent USA zbywa tę kwestię, gdyż jest ona dla niego bardzo niewygodna. Nie od dziś wiadomo, że Trump utrzymuje lepsze stosunki z prezydentem Rosji Władimirem Putinem niż z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. To temu drugiemu zarzuca niechęć do zakończenia wojny, podczas gdy uparcie utrzymuje, że Putin jest gotowy na rozejm.
Trump wielokrotnie był krytykowany za swoje podejście przez opinię publiczną. W lutym minister obrony Niemiec Boris Pistorius skrytykował prezydenta USA za zbyt bliskie relacje z Władimirem Putinem. W rozmowie z radiem Deutschlandfunk minister ocenił, że podczas ubiegłorocznego szczytu na Alasce Trump powitał przywódcę Rosji "jak kumpla", a zarazem wycofał się z wojskowego wsparcia dla Ukrainy.
Biały Dom: Pomoc Rosji dla Iranu nie ma znaczenia, bo i tak wygrywamy
W podobnym tonie do doniesień mediów - jako pierwszy podał je "Washington Post", lecz później zostały one potwierdzone m.in. przez AP i CNN – odniosła się wcześniej rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt. Podczas rozmowy z dziennikarzami powiedziała, że rosyjska pomoc dla Iranu nie ma znaczenia, bo amerykańskie siły i tak dziesiątkują irański reżim.
Następnie pytana przez dziennikarzy o to, czy wobec działań Rosjan administracja USA nadal uważa, że pokój jest możliwy, odparła: Myślę, że prezydent (Donald Trump) powiedziałby, że pokój jest nadal osiągalnym celem w kontekście wojny rosyjsko-ukraińskiej.
Pieskow: Prowadzimy dialog ze stroną irańską i będziemy go kontynuować
Według mediów, które powołują się na urzędników związanych ze służbami wywiadowczymi, Rosja przekazuje Iranowi dane wywiadowcze, umożliwiające przeprowadzanie ataków na siły USA na Bliskim Wschodzie.
Doniesienia o możliwym przekazywaniu przez Rosję stronie irańskiej danych o amerykańskich celach na Bliskim Wschodzie to pierwszy sygnał, który może świadczyć o tym, że Moskwa próbuje zaangażować się w trwający tam od niemal tygodnia konflikt zbrojny – napisała w piątek agencja AP.
Rosja dostarcza Iranowi informacje, które mogą mu pomóc w atakowaniu amerykańskich okrętów, samolotów i innych aktywów w regionie – podała Associated Press, powołując się na dwóch urzędników, którzy znają dane amerykańskiego wywiadu w tej sprawie.
Amerykański wywiad nie wykrył, by Rosja wskazywała Iranowi, co ma robić z przekazywanymi mu informacjami.
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow, pytany o to, czy Rosja wykroczy poza polityczne wsparcie i zaoferuje militarną pomoc Iranowi, przekazał, że Teheran nie zgłaszał takich próśb.
Prowadzimy dialog ze stroną irańską, z przedstawicielami władz Iranu i z pewnością będziemy kontynuować ten dialog – powiedział w piątek.
Nie odpowiedział na pytanie, czy Rosja udzieliła jakiegoś wsparcia militarnego albo wywiadowczego Iranowi od początku amerykańsko-izraelskiej operacji.
"Washington Post": Rosja przekazuje informacje Iranowi od samego początku
Jako pierwszy o rosyjskim wsparciu dla Iranu napisał dziennik "Washington Post".
Rosja przekazuje Iranowi dane wywiadowcze, umożliwiające przeprowadzanie ataków na siły USA na Bliskim Wschodzie – poinformował w piątek "Washington Post", powołując się na rozmowy z trzema urzędnikami bliskimi kręgom wywiadowczym.
Rosja przekazywała Iranowi informacje od ostatniej soboty, kiedy rozpoczęła się wojna USA i Izraela z Iranem. Wygląda to na dość kompleksowe wysiłki – powiedział jeden z rozmówców dziennika.
Skala rosyjskiej pomocy dla Teheranu nie jest do końca jasna – oceniła gazeta, dodając, że zdolność irańskiego wojska do lokalizowania sił amerykańskich uległa osłabieniu w ciągu tygodnia walk. Szef Pentagonu Pete Hegseth zapytany, czy chciałby przekazać coś Rosji i Chinom, najpotężniejszym sojusznikom Iranu, odpowiedział, że nie ma do przekazania żadnych wiadomości a państwa te "nie mają tu żadnego znaczenia".
Dwóch z rozmówców dziennika stwierdziło, że Chiny najwyraźniej nie wspierają irańskiej obrony, pomimo bliskich powiązań między tymi dwoma krajami.
Analitycy ocenili, że wymiana informacji wywiadowczych wpisywałaby się w schemat irańskich ataków na siły USA, w tym na infrastrukturę dowodzenia i kontroli, radary i tymczasowe konstrukcje, takie jak ta w Kuwejcie, gdzie zginęło sześcioro żołnierzy. W ostatnich dniach zaatakowano również bazę CIA w ambasadzie USA w Rijadzie, stolicy Arabii Saudyjskiej.
Ekspertka: Jakość irańskich ataków wydaje się poprawiać
Iran "dokonuje bardzo precyzyjnych trafień w radary wczesnego ostrzegania lub radary pozahoryzontalne" – powiedziała Dara Massicot, ekspertka ds. rosyjskiej armii w think-tanku Carnegie Endowment for International Peace. Robią to w bardzo ukierunkowany sposób. Celują w dowodzenie i kontrolę – dodała.
Nicole Grajewski, która bada współpracę Iranu z Rosją w Centrum Belfera w Harvard Kennedy School, stwierdziła, że irańskie ataki odwetowe charakteryzowały się wysokim poziomem "wyrafinowania", zarówno pod względem celów, jakie Teheran obierał, jak i jego zdolności do pokonania w niektórych przypadkach obrony USA i sojuszników. Przebijają się przez obronę powietrzną – powiedziała, zauważając, że jakość irańskich ataków wydaje się poprawiać nawet po 12-dniowej wojnie z Izraelem zeszłego lata.
Rozmówcy "Washington Post" zauważyli, że Pentagon szybko zużywa swoje zapasy precyzyjnej broni i pocisków przechwytujących obrony powietrznej.
W czwartek prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował, że administracja Trumpa zwróciła się o pomoc w obronie przed irańskimi dronami i że Kijów w odpowiedzi zapewni "specjalistów".
Wzajemna pomoc Rosji i Iranu w wojnach na dwóch kontynentach
Iran jest jednym z głównych sponsorów Rosji w wojnie w Ukrainie, dzieląc się technologią produkcji tanich dronów jednokierunkowych, które wielokrotnie były wykorzystywane do przełamywania obrony powietrznej Kijowa i wyczerpywania zachodnich zapasów myśliwców przechwytujących przekazanych do obrony ukraińskich miast.
Rosjanie są w pełni świadomi pomocy, jakiej udzielamy Ukraińcom – powiedział jeden z urzędników, znających wsparcie Moskwy dla Teheranu. Myślę, że bardzo chętnie spróbowali się zrewanżować. Jakość rosyjskich danych wywiadowczych nie dorównuje amerykańskiej, ale nadal plasuje się w czołówce światowej.
"Washington Post" zauważał już wcześniej, że pomimo ciosu wymierzonego Teheranowi, jednemu z najbliższych partnerów Rosji, Kreml dostrzega potencjalne korzyści w przedłużającej się wojnie między USA a Iranem: wyższe dochody z ropy naftowej i ostry kryzys, który odwraca uwagę Ameryki i Europy od wojny w Ukrainie.
Jednak w rezultacie wojny Iran może stać się kolejnym krajem, który straci prorosyjski rząd. Wcześniej stało się tak w Syrii, w której pod koniec 2024 r. obalony został Baszar al-Asad, oraz w styczniu br. w Wenezueli, w której władzę stracił Nicolas Maduro.