Dziennik Gazeta Prawana logo

Odkrycie masowych grobów w Hucie Pieniackiej. IPN szacuje liczbę ofiar

ipn instytut pamięci narodowej komisja ścigania zbrodni przeciwko narodowi polskiemu
Przełom w Hucie Pieniackiej. Odnaleziono miejsce pochówku ofiar zbrodni z 1944 roku/ShutterStock
"Zakończyły się poszukiwania szczątków Polaków w dawnej wsi Huta Pieniacka na zachodzie Ukrainy; ekspedycja odkryła miejsca, gdzie może być pogrzebanych ok. 100 osób" - poinformował w czwartek ks. Tomasz Trzaska z Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN. "Ekshumacje mogą ruszyć najwcześniej w przyszłym roku" - podał.

Koniec etapu poszukiwań w Hucie Pieniackiej

Według Instytutu Pamięci Narodowej zbrodni dokonali żołnierze niemieckiego, 4. Pułku Policyjnego SS (złożonego z ukraińskich ochotników do dywizji SS „Galizien”) przy współudziale oddziałów Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) oraz lokalnych paramilitarnych grup ukraińskich nacjonalistów.

Przestrzeń, którą przebadaliśmy, to ponad 4000 metrów kwadratowych. Na terenie odnaleźliśmy szczątki, to wykop liczący około 200 metrów kwadratowych. Natomiast sama jama, czy jamy – bo jeszcze nie wiemy, czy są obok siebie – to ponad 72 metry kwadratowe – wyjaśnił Trzaska, który uczestniczył w poszukiwaniach.

Ogółem ludzkie szczątki odkryte zostały w około 25 miejscach. Na całej tej przestrzeni 72 metrów kwadratowych są szczątki noszące ślady uszkodzeń – powiedział.

Mogą być szczątki ok. 100 osób

Po zakończeniu prac wydobyte szczątki zostały zabezpieczone przed zaplanowanymi w Hucie Pieniackiej ekshumacjami. Zgodnie z prawem ukraińskim na prace poszukiwawcze i na ekshumacje wydawane są oddzielne zezwolenia.

Przedstawiciel IPN ocenił, że w odkrytych jamach grobowych może być pogrzebanych około 100 osób.

Są szacunki rzędu około stu osób, bo odsłoniliśmy niewiele, więc trudno powiedzieć. Zakładając jednak i łącząc relacje, które znamy, biorąc pod uwagę przestrzeń, na której odnaleziono szczątki, to będzie na pewno bardzo dużo osób – raczej kilkaset niż kilkadziesiąt. Natomiast jest zdecydowanie za wcześnie, żeby o tym mówić, bo po pierwsze nie wiemy, jak głęboko sięga jama, a po drugie, jak są ułożone szczątki - podkreślił.

Ks. Trzaska nie wykluczył, że poszukiwania w Hucie Pieniackiej będą kontynuowane.

Na ten moment musimy zamknąć ten etap i go podsumować. Kolejnym etapem będą ekshumacje, być może połączone z dalszymi poszukiwaniami. Jeżeli jama grobowa okaże się taka, jak przypuszczamy, to same ekshumacje będą pracą na kilka tygodni – sześć, osiem, może nawet dziesięć tygodni – podkreślił.

Jego zdaniem ekshumacje mogą ruszyć najwcześniej w przyszłym roku. Wszystko zależy też od tego, kiedy otrzymamy zgodę. Jednak nawet gdybyśmy ją otrzymali wcześniej, rozpoczęcie prac jesienią byłoby trudne i dość ryzykowne. Ziemia jest tutaj twarda, a przy złej pogodzie praca staje się bardzo utrudniona. Dlatego raczej mówimy o przyszłym roku – zaznaczył.

Pytany, w jakiej atmosferze toczyły się prace poszukiwawcze, przedstawiciel IPN-u powiedział, że prowadzące je ekipy nie zetknęły się z problemami.

"Nie było incydentów"

Nie było ani prowokacji, ani incydentów, ani żadnych tego typu zdarzeń. Cały wyjazd był bardzo spokojny – zarówno na miejscu, jak i po drodze czy w hotelu. Bogu dzięki wszystko przebiegło dobrze – oświadczył ks. Trzaska.

Według historyków 28 lutego 1944 r. w Hucie Pieniackiej, nieistniejącej dziś wsi w obecnym obwodzie lwowskim, jej polscy mieszkańcy zostali zamordowani przez ukraińskich żołnierzy 4 Galicyjskiego Pułku Ochotniczego SS – Policyjnego (wydzielonego z 14 Dywizji Waffen SS „Galizien”) pod dowództwem niemieckim, przy udziale oddziału UPA i oddziału paramilitarnego ukraińskich nacjonalistów pod dowództwem Włodzimierza Czerniawskiego.

Huta Pieniacka jest jednym z symboli martyrologii Polaków, zamordowanych na terenach dzisiejszej Ukrainy. Zgodnie z ustaleniami śledztwa Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Krakowie, w Hucie Pieniackiej zamordowano około 850 osób, a wieś została zrównana z ziemią.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Weronika Papiernik

Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo. 

 W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraOdkrycie masowych grobów w Hucie Pieniackiej. IPN szacuje liczbę ofiar »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj