W maleńkim Plimoth w stanie Massachusetts czas zdaje się stać w miejscu. Ludzie żyją tam w drewnianej osadzie, tak jak XVII-wieczni koloniści. To jednak nie kolejna sekta, a entuzjaści historii, którzy bawią się w osadników.
Dla nich to prawdziwa pasja. Korzystając z zapisków z 1627 roku, dokładnie odwzorowali osadę. Wszyscy jej mieszkańcy żyją tak jak koloniści. Stroje czy narzędzia zrobili sobie sami. W wiosce na próżno szukać telefonów czy innych nowoczesnych urządzeń. Każdy, kto chce pobawić się w osadnika musi dobrowolnie wyrzec się nowych technologii.
A ta osada przyciąga tłumy Amerykanów. Dla nich XVII wiek to tak odległa historia, jak dla Polaków okres świetności Biskupina. Ale pierwsi przybysze z Europy dopiero w XVII w. zaczęli zakładać wioski w Nowym Świecie. Teraz chcą sprawdzić, jak ciężkie było życie zdobywców Ameryki.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane