Prawnik powiedział też, że w swojej zawodowej praktyce rzadko miał do czynienia z równie nieprzekonywującą sprawą - pisze we wtorek agencja Press Association. Argumenty szwedzkiej prokuratury, domagającej się ekstradycji Assange'a, uznał za bardzo słabe.

"Po zapoznaniu się z aktami sprawy, jak również z innymi materiałami, które mi udostępniono bez możliwości sporządzania notatek (zapisy SMS-ów z telefonów komórkowych domniemanych ofiar) mogę stwierdzić, że sprawa (przeciwko Assange'owi) jest jedną z najsłabszych merytorycznie, z jakimi miałem do czynienia w swej karierze adwokackiej" - napisał 45-letni Hurtig w oświadczeniu przedłożonym londyńskiemu sądowi (Belmarsh Magistrates' Court), zajmującemu się wnioskiem o ekstradycję Assange'a.

"Abstrahując od słabości materiału dowodowego z SMS-ów, w których kobiety występujące ze skargą na Assange'a mówią o +rewanżu+ i +pieniądzach+ za przeciek do mediów, nasuwa się wniosek, że mają ukryte zamiary, co stawia pod dużym znakiem zapytania ich oskarżenia i ich osobistą wiarygodność" - dodał adwokat.

Wtorek jest drugim dniem postępowania ekstradycyjnego przeciwko założycielowi portalu Wikileaks, wszczętego na wniosek szwedzkiej prokurator Marianne Nye. Przeciwko 39-letniemu Australijczykowi Nye wysunęła trzy zarzuty ataku seksualnego i molestowania.


Prokuratura domaga się ekstradycji Assange'a w trybie Europejskiego Nakazu Aresztowania, by go przesłuchać. Assange i jego obrońcy wskazują, że można go przesłuchać także w Londynie, a ewentualna ekstradycja do Szwecji oznaczałaby, że zostałby osądzony w tajnym procesie, ponieważ sprawy wytoczone w Szwecji z oskarżenia o gwałt są niejawne.

Obrońcy obawiają się też, że Szwedzi mogliby przekazać Assange'a Amerykanom. Ci z kolei mogliby go skazać na śmierć pod zarzutem spisku mającego na celu wykradzenie tajnych materiałów państwowych.

Wikileaks ujawniła poufne amerykańskie materiały m.in. na temat wojny w Afganistanie i Iraku oraz depesze z placówek dyplomatycznych USA.