Dziennik Gazeta Prawana logo

Nowe wideo Al-Kaidy. Nie przyznają się do zamachu

25 lutego 2011, 12:20
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Najbliższy współpracownik Osamy bin Ladena, Ajman al-Zawahiri oskarżył zwierzchnika Kościoła koptyjskiego o pogłębianie napięć religijnych w Egipcie. Zaprzeczył także, jakoby Al-Kaida była odpowiedzialna za zamach w Aleksandrii, w którym zginęło ponad 20 osób.

W 35-minutowym nagraniu wideo Zawahiri, który jest egipskim lekarzem, nie wspomniał o protestach, które doprowadziły do ustąpienia prezydenta Hosniego Mubaraka.

Choć Al-Kaida popierała obalenie reżimu, to prodemokratyczny ton demonstracji, na czele których stanęli świeccy liberałowie, kontrastuje z ideą islamskiego państwa, do którego stworzenia dąży Al-Kaida - pisze agencja Associated Press.

"Zacznę od wyjaśnienia, że Al-Kaida nie ma żadnego związku z wybuchem, do którego doszło w kościele w Aleksandrii" - powiedział al-Zawahiri. Agencja AP przypomina, że przed styczniowym zamachem na islamistycznych stronach internetowych zamieszczano listy koptyjskich kościołów w Egipcie oraz instrukcje dotyczące sposobów zaatakowania świątyń.

"Główną osobą odpowiedzialną za zaognienie sytuacji są władze Koptyjskiego Kościoła Ortodoksyjnego w Egipcie", na czele którego stoi Szenuda III - powiedział współpracownik bin Ladena. Oskarżył patriarchę o "szerzenie przekonania, że muzułmanie okupują Egipt i muszą być stamtąd wypędzeni, tak jak z Hiszpanii" w XV wieku.

Według numeru dwa Al-Kaidy, Koptowie próbują ustanowić w Egipcie niepodległe państwo.

Napięcie między mniejszością koptyjską a muzułmanami wzrosło w Egipcie w styczniu, po tym, jak zamachowiec-samobójca wysadził się w powietrze przed kościołem w Aleksandrii, zabijając 21 osób.

W nocy z wtorku na środę na ulicach miasta Asjut w środkowej części kraju doszło do zamieszek, wywołanych zabójstwem koptyjskiego duchownego. W demonstracjach uczestniczyło kilka tysięcy chrześcijan. Doszło do bójek z muzułmańskimi właścicielami sklepów, zniszczono też radiowóz policyjny.

W środę ok. 2 tys. Koptów zgromadziło się na placu Tahrir w Kairze, by zaprotestować przeciwko domniemanemu atakowi wojska na klasztor koptyjski. Według demonstrujących, żołnierze zniszczyli ogrodzenie, otaczające klasztor oraz ostrzelali mnichów. Zdaniem Najwyższej Rady Wojskowej, która rządzi Egiptem od 11 lutego, ogrodzenia zostało wybudowane nielegalnie i znajdowało się na terenie należącym do państwa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj