Zabierając głos w sporze o irański program atomowy, Grass przyznaje, że zbyt długo milczał w sprawie (na Iran), które może - i to tylko dlatego, że w państwie władcy Iranu może znajdować się bomba atomowa.
Stany Zjednoczone i ich sojusznicy podejrzewają Iran o potajemne prowadzenie prac nad bronią atomową. Społeczność międzynarodowa sankcjami chce zmusić rząd w Teheranie do rezygnacji z programu, ale USA i Izrael nie wykluczają ataku na irańskie obiekty nuklearne.
W tym kontekście pisarz pyta o przyczynę zahamowań przed nazwaniem po imieniu innego kraju (Izraela), w którym . w tej sprawie nazywa Grass, wynikającym - jego zdaniem - z obawy przed zarzutami o antysemityzm.
Grass podkreśla, że zdecydował się powiedzieć, co , w sytuacji, gdy Niemcy mają dostarczyć Izraelowi kolejny okręt podwodny. Z tej jednostki mogą zostać odpalone rakiety w kierunku miejsca -
pyta Grass. Dostarczenie Izraelowi okrętu podwodnego może być przestępstwem - ostrzega swoich rodaków.
Pisarz tłumaczy, że nie może dłużej milczeć, ponieważ ma . Ma nadzieję, że jego słowa przerwą mur milczenia i przekonają sprawcę niebezpieczeństwa do rezygnacji z przemocy. Wyraził nadzieję, że Iran i Izrael wyrażą zgodę na międzynarodową kontrolę swych potencjałów atomowych. Tylko w ten sposób można pomóc Izraelczykom i Palestyńczykom oraz wszystkim ludziom, którzy mieszkają w tym regionie - napisał Grass w opublikowanym na łamach "SZ" wierszu.
Pochodzący z Gdańska pisarz otrzymał w 1999 roku Nagrodę Nobla w dziedzinie literatury. Sławę międzynarodową przyniosła mu tzw. gdańska trylogia - powieści "Blaszany bębenek" (1959), "Kot i mysz" (1961) i "Psie lata" (1963). Grass wielokrotnie angażował się politycznie - w latach 60. i 70. popierał politykę pojednania z Polską kanclerza Willy Brandta. Był przeciwnikiem zjednoczenia Niemiec, ostro krytykował interwencję USA w Iraku. W 2006 roku nieoczekiwanie ujawnił, że pod koniec wojny jako 17-latek służył w hitlerowskiej formacji wojskowej Waffen-SS.