W wywiadzie dla "Huffington Post", Hill określił wpadkę prezydenta jako , sugerując, że określenie "Polish" miało w intencji autora jego przemówienia wyłącznie sens geograficzny, tzn. że miało oznaczać, iż chodzi o obozy w Polsce.
Hill, który był ambasadorem w Polsce w latach 2000-2004, a obecnie jest rektorem Uniwersytetu Denver w stanie Colorado, kilkakrotnie zapewnił w wywiadzie, że Obama doskonale wie, iż obozy koncentracyjne, w których mordowano Żydów w czasie II wojny światowej, były dziełem Niemców.
- powiedział Hill.
- oświadczył dyplomata.
Według niego - podkreślił.
Hill udzielił wywiadu w czwartek, czyli jeszcze przed ogłoszeniem przez Warszawę informacji o otrzymaniu przez prezydenta Bronisława Komorowskiego odpowiedzi Obamy na list do niego w sprawie gafy.
Tymczasem niezależny dziennikarz, były reporter "Chicago Tribune" Russell Working upomniał rząd RP za zbyt ostrą - jego zdaniem - reakcję na wpadkę amerykańskiego prezydenta.
W artykule opublikowanym w internecie Working porównał słowa premiera Donalda Tuska o do wyzwisk, jakie sam usłyszał od polskich czytelników swojego artykułu w "Chicago Tribune", w którym też napisał - jak utrzymuje - przez pomyłkę i o .
Autor przyznał, że Obama . Uważa jednak, że nawet one ich nie przekonają. - czytamy w artykule.
Russell Working na koniec przypomniał, że Polska zawdzięcza m.in. Ameryce wyzwolenie od okupacji hitlerowskiej.
"Czy to za wiele poprosić Polaków, naznaczonych traumą historii, żeby przypomnieli sobie, iż USA, były razem z ZSRR i Wielką Brytanią krajem najbardziej zasłużonym w pokonaniu nazistowskich Niemiec? Żeby pamiętali, że setki tysięcy naszych rodaków zginęło za tę sprawę? My wszyscy to wiemy. A wy?" - pyta autor tekstu.