Znany portugalski dziennikarz Miguel Sousa Tavares napisał o zmarłym w poniedziałek Mazowieckim w swojej cotygodniowej kolumnie. Komentator podkreśla, że Europa nie ma już mężów stanu, a jedynie polityków.

Nie ma już ludzi, którzy mieliby odwagę kreować Europę i bronić ideałów przyświecających twórcom tej niezwykłej przygody, jaką jest Unia Europejska. Polak Tadeusz Mazowiecki, zmarły w tym tygodniu w wieku 86 lat, był jednym z ostatnich wielkich mężów stanu i jednym z największych obrońców, a zarazem symboli, tej wyśnionej Europy - podkreśla dziennikarz.

Jak wylicza, Mazowiecki walczył zarówno z komunistyczną dyktaturą, jak i z populizmem i demagogią Lecha Wałęsy czy z polowaniem na czarownice z poprzedniego ustroju.

Był pierwszym premierem wolnej Polski, ale też pierwszym pokonanym przez polityczny show biznes, wyzuty z wartości i ideałów. Porównując jego wielkość z małością osób obecnie stojących na czele Europy, uświadamiamy sobie, jak wielki krok do tyłu uczyniliśmy - podkreśla portugalski komentator.