Dziennik Gazeta Prawana logo

Tajemnicza operacja na Bałtyku. "To obcy obiekt, nie wiemy do kogo należy"

19 października 2014, 20:59
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Szedzka akcja na Bałtyku
Szedzka akcja na Bałtyku /PAP/EPA
Szwedzka armia opublikowała zdjęcie tajemniczego obiektu na wodzie, który służby próbują zidentyfikować podczas trwającej od piątku operacji wywiadowczej w Archipelagu Sztokholmskim. Armia nie potwierdza nadal medialnych doniesień, że chodzi o okręt podwodny i odżegnuje się od wskazywania palcem na konkretne państwo.

- mówił na konferencji prasowej kontradmirał Anders Grenstad, z-ca głównodowodzącego operacją. 

Jedyne, co wiadomo, to to, że szwedzka armia prowadzi "operację wywiadowczą" , w związku z podejrzeniami o obcej aktywności na szwedzkich wodach. Kontradmirał powiedział, że operacja będzie kontynuowana. Podkreślił, że informacje o domniemanej obcej aktywności, są bardzo wiarygodne, a obserwacje jakie poczyniono, dają obraz, który układa się w pewien wzór. 

Szwedzka armia opublikowała zdjęcie prywatnej osoby z niewyraźnym obiektem przypominającym statek. Obiekt ten, według relacji tej osoby, wynurzył się, a następnie szybko zszedł pod wodę. W piątek i sobotę, zaobserwowano taką aktywność trzy razy. 

Przedstawiciel szwedzkiej armii powiedział, że służby nie odebrały żadnego sygnału alarmowego, ale nie chciał komentować doniesień szwedzkiej prasy. 

Dziennik "Svenska Dagbladet" napisał , że już w czwartek szwedzkie służby nasłuchu radiowego wychwyciły rozmowę po rosyjsku na częstotliwości wykorzystywanej przez Rosję sytuacjach alarmowych. Następnego dnia, około południa, namierzono "obcy obiekt" w rejonie zatoki Kanholmsfjärden i rozpoczęto poszukiwania.

Wieczorem znów wychwycono rozmowę, tym razem zaszyfrowaną. Połączenie odbywało się między obiektem a rosyjskim Obwodem Kaliningradzkim.

Moskwa zaprzecza: Nasz okręt nie uległ awarii u brzegów Szwecji

Rosyjskie Ministerstwo Obrony nic nie wie o obecności swoich okrętów u wybrzeży Szwecji.  Resort obrony w suchym komunikacie stwierdził, że wszystkie jednostki rosyjskiej floty "wykonują swoje zadania" i "nie odnotowano żadnych nadzwyczajnych lub awaryjnych sytuacji".

Tymczasem na rosyjskich portalach społecznosciowych i stronach internetowych niezależnych mediów pojawiają się różne teorie na ten temat. Internauci przypominają, że w okresie "zimnej wojny", radziecka flota wielokrotnie zapuszczała się na szwedzkie wody. Wskazują miedzy innymi na przypadek z 1981 roku, kiedy to radziecki okręt podwodny S-363 osiadł na mieliźnie, w pobliżu szwedzkiej bazy. 

Zdaniem internautów, tym razem może chodzić o "miniaturową" łódź podwodną do zadań specjalnych nazywaną Tryton -NN. Rosyjscy blogerzy zwracają także uwagę, że w kierunku miejsca poszukiwań tajemniczego obiektu, płynie rosyjski statek "Profesor Logacziow". Jednostka jest wyposażona w sprzęt do badań dna. 

Przy tej okazji przypomniano również o tym, że w gdy w 2000 roku, poszedł na dno atomowy okręt podwodny "Kursk", rosyjskie władze przez wiele dni ukrywały tę informację.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj