Dziennik Gazeta Prawana logo

Pociąg wbił się w stację kolejową w New Jersey. Jedna osoba nie żyje, 65 rannych w wypadku

29 września 2016, 20:21
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Katastrofa w Hoboken
Katastrofa w Hoboken/X.com
W wypadku kolejowym, do którego doszło w czwartek na stacji w Hoboken pod Nowym Jorkiem, zginęła jedna osoba, a co najmniej 65 odniosło obrażenia - podał gubernator stanu Nowy Jork Andrew Cuomo. Wcześniej informowano o co najmniej trzech ofiarach śmiertelnych.

Wiadomość o trzech zabitych i ponad 100 rannych podawały niektóre media amerykańskie i lokalne władze, w tym telewizja NBC.

Z relacji świadków zdarzenia wynika, że z niewiadomego powodu pociąg podmiejski nie zatrzymał się w wyznaczonym miejscu i wjechał w stację. Na zdjęciach zamieszczonych w mediach społecznościowych oraz na nagraniach stacji telewizyjnych widać, że pociąg ostatecznie zatrzymał się między poczekalnią i peronem oraz że załamała się część metalowego zadaszenia w tym miejscu.

Według świadków pociąg staranował bariery ochronne umieszczone na końcu toru i wjechał w halę stacji. - opowiadał jeden ze świadków, cytowany przez stronę internetową USA Today.

Jedna z pasażerek Bhagyesh Shah powiedziała, że pociąg był zatłoczony, a szczególnie dużo osób podróżowało w pierwszych dwóch wagonach, z których łatwo jest przedostać się do wyjścia ze stacji. Osoby z drugiego wagonu po wypadku wychodziły z niego przez okna.

#Hoboken #traincrash train hit the station pic.twitter.com/5xteTKLavU

Leon O (@monduras) 29 września 2016

Na miejsce zdarzenia skierowano liczne wozy policji i straży pożarnej. Służby ratunkowe obawiają się o trwałość naruszonej struktury stacji. Lokalne przedsiębiorstwo transportowe w komunikacie poinformowało, że na skutek "poważnego wypadku" całkowicie zawieszone zostały połączenia przez stację w Hoboken.

Przyczynę wypadku ma wyjaśnić śledztwo. Telewizja CNBC podała, powołując się na źródła w organach odpowiedzialnych za bezpieczeństwo, że nic nie wskazuje na akt terroryzmu albo czyjeś rozmyślne działanie.

Feralny pociąg wystartował ze Spring Valley w stanie Nowy Jork o godz. 7.23 (godz. 13.23 w Polsce) i uległ wypadkowi o godz. 8.45 (14.45). Stacja w Hoboken oddalona jest zaledwie o 11 km od Nowego Jorku i jest jednym z najruchliwszych miejsc przesiadkowych w drodze na Manhattan.

Wypadki pociągów nie należą w USA do rzadkości, ponieważ kolejowy transport pasażerski jest w tym kraju niedofinansowany - pisze agencja AFP. Ostatni duży wypadek miał miejsce w maju 2015 roku, gdy pociąg relacji Waszyngton-Nowy Jork wykoleił się w Filadelfii; zginęło wówczas osiem osób, a około 200 zostało rannych. Z kolei w grudniu 2013 roku jadący zbyt szybko pociąg podmiejski w Nowym Jorku wypadł z torów na zakręcie, powodując śmierć czterech osób i obrażenia u kolejnych 67

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj