Dziennik Gazeta Prawana logo

Akcja "Death Camps Were Nazi German" przed PE. Legutko: Uporczywe kłamstwo wymaga działania

1 marca 2017, 18:12
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Parlament Europejski
Parlament Europejski/Shutterstock
Organizatorzy akcji przypominającej, że obozy śmierci w czasie II wojny światowej były organizowane przez nazistowskie Niemcy, a nie przez Polskę, znowu zjawili się w Brukseli. W środę zaparkowali swój mobilny bilboard przed Parlamentem Europejskim. Akcję wsparli europosłowie PiS

Na ustawionej przed PE tablicy o wymiarach 6,5 m na 3 m, która zwykle używana jest do celów reklamowych, widnieje brama obozu Auschwitz, w którą wpisano kontur jednoznacznie kojarzący się z wizerunkiem Adolfa Hitlera. Obok grafiki umieszczono napisy "Death Camps Were Nazi German" oraz "ZDF Apologize!". Inicjatorem akcji jest m.in. Fundacja Tradycji Miast i Wsi.

Ekspozycji bilboardu, która jest protestem wobec używania przez zagraniczne media sformułowania "polskie obozy śmierci", zbiegła się z posiedzeniem europarlamentu. Została wsparta przez polskich deputowanych, głównie z PiS.

- powiedziała PAP europosłanka PiS, była szefowa polskiej dyplomacji Anna Fotyga. Jej zdaniem w walce z kłamliwymi określeniami "polskie obozy", które pojawiają się w zachodnich mediach, rolę odgrywają też nasze służby dyplomatyczne i inne instytucje, ale inicjatywa obywatelska ma swoją ogromną wartość.

Mobilny bilboard "Death Camps Were Nazi German" przejechał już ponad 3 tysiące kilometrów. Na początku lutego wyruszył z Polski, by przejechać przez m.in. Niemcy, Belgię i trafić do Wielkiej Brytanii. Teraz jest w drodze powrotnej do kraju, ale - jak zapowiedział w rozmowie z PAP organizator inicjatywy Paweł Soja - jego działania nie kończą się.

- powiedział Soja.

Jak relacjonował, dotychczasowa podróż pokazała, że inicjatywa spotkała się z pozytywnym przyjęciem, choć ciężko nią było zainteresować zagranicznych dziennikarzy. Nie brakowało też innych problemów. Najnowszy to list, jaki fundacja, z której inicjatywy powstał bilboard, dostała od niemieckiej kancelarii prawnej. Znajduje się w nim zarzut o bezprawne wykorzystywanie grafiki nawiązującej do wizerunku Hitlera.

Cała inicjatywa zaczęła się od postawy niemieckiej telewizji ZDF, która przegrała proces o użycie określenia „polskie obozy zagłady Majdanek i Auschwitz". Przeprosiła ona więźnia Auschwitz Karola Tenderę za to sformułowanie, ale - zdaniem organizatorów akcji - nie zrobiła tego w odpowiedni sposób.

- wskazywał szef delegacji PiS w Parlamencie Europejskim Ryszard Legutko. 

Gratulujemy organizatorom i bardzo popieramy akcję #NiemieckieObozyŚmierci. Dziś pod PE w Brukseli pic.twitter.com/SamynuMDwx

Tomasz Poręba (@TomaszPoreba) 1 marca 2017
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj