Dziennik Gazeta Prawana logo

KCNA: Korea Północna rozważa plany zaatakowania wyspy Guam

9 sierpnia 2017, 09:15
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Bombowiec B1 na wyspie Guam
Bombowiec B1 na wyspie Guam/PAP/EPA
Potencjalny atak rakietowy na należącą do USA wyspę Guam, o którym mówi Korea Północna, nie stanowi realnego zagrożenia, a wyspa jest przygotowana na "wszelką ewentualność", by bronić swych mieszkańców - oświadczył w środę gubernator Guamu Eddie Calvo.

- powiedział Calvo w zamieszczonym w internecie przesłaniu.

Dodał, że skontaktował się z Białym Domem, a ministerstwa obrony i bezpieczeństwa narodowego poinformowały go, że nie nastąpiła zmiana w poziomie zagrożenia.

Gubernator zapowiedział, że spotka się z dowództwem wojskowym na Guamie i służbami medycznymi, by omówić stan gotowości wyspy na ewentualny atak.

Guam to wyspa w zachodniej części Oceanu Spokojnego, największa w archipelagu Mariany.

Wcześniej w środę północnokoreańska agencja prasowa KCNA podała za rzecznikiem sił zbrojnych Korei Północnej, że "starannie analizują (one) plan operacyjny wzniecenia ognia w rejonach wokół Guamu za pomocą rakiety balistycznej średniego i dalekiego zasięgu Hwasong-12" w celu "powstrzymania największych baz wojskowych USA na Guamie, w tym bazy lotniczej Anderson". Według KCNA plan ataku wkrótce ma zostać przedstawiony naczelnemu dowództwo armii.

Rzecznik nie podał żadnej daty, ale podkreślił, że "plan może być zrealizowany w każdym momencie, po podjęciu decyzji przez naczelnego dowódcę Kim Dzong Una".

KCNA opublikowała też wypowiedź innego rzecznika armii, który oskarżył Stany Zjednoczone o przygotowywanie się do "wojny prewencyjnej". Powiedział on, że jakakolwiek próba realizacji tego zamiaru "spotka się z wojną na pełną skalę i wyeliminowaniem wszystkich punktów oporu wroga, w tym na kontynentalnym terytorium USA".

Rzecznik oświadczył, że aby uniknąć akcji zbrojnej USA powinny zaprzestać "lekkomyślnych prowokacji militarnych".

Korea Północna otwarcie zapowiada, że dąży do opracowania pocisku balistycznego z głowicą nuklearną, który będzie zdolny zaatakować kontynentalne Stany Zjednoczone. Pjongjang ignoruje przy tym apele społeczności międzynarodowej o zaprzestanie zbrojeń rakietowych i nuklearnych.

W sobotę Rada Bezpieczeństwa ONZ uchwaliła rezolucję nakładającą nowe sankcje na Koreę Płn. w związku z niedawnymi próbami międzykontynentalnych pocisków balistycznych (ICBM), z których najnowsza odbyła się 28 lipca. Dzień później północnokoreański przywódca Kim Dzong Un powiedział, że „całe terytorium USA jest w naszym zasięgu”.

Reuter przypomina, że w poniedziałek nad Półwyspem Koreańskim przeleciały dwa amerykańskie bombowce B-1, które wystartowały z wyspy Guam. Według oficjalnych źródeł amerykańskich był to element demonstrowania "stałej obecności lotnictwa bombowego" w regionie.

Analitycy podkreślają że oświadczenia te KCNA opublikowała w zaledwie kilka godzin po tym jak prezydent USA Donald Trump zapowiedział, że jeśli Korea Północna będzie dalej grozić Stanom Zjednoczonym, to spotka ją "ogień i gniew, jakich świat nigdy nie widział". 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj