Dziennik Gazeta Prawana logo

Proces sprawcy napaści na Polaków w Rimini odroczony do 17 października

3 października 2017, 13:58
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
sąd
sąd/Shutterstock
Do 17 października sąd w Rimini, na północy Włoch, odroczył rozpoczęty we wtorek proces jedynego pełnoletniego sprawcy sierpniowej napaści na Polaków, Kongijczyka Guerlina Butungu. Wtedy też zapadnie decyzja o trybie, w jakim będzie trwało postępowanie.

20-letni Butungu oskarżony jest o napaść na Polaków w nocy z 25 na 26 sierpnia, gwałt na kobiecie i dotkliwe pobicie jej partnera, a także atak na transseksualną prostytutkę z Peru i gwałt. Pozostałe zarzuty dotyczą m.in. dwóch wcześniej dokonanych rozbojów i próby gwałtu. Wszystkich tych czynów imigrant z Konga miał się dopuścić wraz z trzema nieletnimi synami imigrantów z Maroka oraz Nigerii, którzy będą sądzeni przez właściwy dla nich sąd.

W czasie wtorkowego, pierwszego posiedzenia nie zapadła decyzja o trybie postępowania. Sąd podejmie ją za dwa tygodnie, po wysłuchaniu zapisu zeznań, złożonych przez Butungu pod koniec września. Na tej podstawie zdecyduje, czy zeznania można uznać za pełne przyznanie się do winy. Wtedy zapadnie też postanowienie, czy Butungu zostanie osądzony w trybie natychmiastowym czy też skróconym.

Źródła sądowe w rozmowie z PAP wskazują, że wiele przemawia za tym drugim rozwiązaniem; prostszym - jak się zauważa - z formalnego punktu widzenia. W tym trybie podstawą postępowania są wyłącznie zgromadzone akta sprawy. Tryb ten przewiduje możliwość obniżenia kary o maksymalnie jedną trzecią. Butungu grozi około 20 lat więzienia.

wyjaśnił pełnomocnik poszkodowanych turystów mecenas Maurizio Ghinelli. Gdyby wybrano tryb natychmiastowy, złożenie zeznań przez Polaków byłoby konieczne.

Wszystko wskazuje na to, że wyrok w relacjonowanej obszernie we Włoszech sprawie zapadnie dość szybko; być może po dwóch posiedzeniach sądu.

Do wyjaśnienia pozostaje też podjęta podczas wtorkowej rozprawy kwestia postawionego Kongijczykowi zarzutu udostępnienia trzem małoletnim członkom gangu środków odurzających; chodzi o marihuanę. Być może zarzut ten zostanie wydzielony z całego aktu oskarżenia, a Butungu odpowie za to w czasie odrębnego procesu.

Do sądu w Rimini przybyli przedstawiciele największych włoskich mediów. Proces rozpoczęła narada sądu nad prośbą przedstawioną przez wysłanników włoskich i polskich mediów o zgodę na filmowanie w sali sądowej. Po dłuższej naradzie zapadła decyzja o wpuszczeniu fotoreporterów i operatorów kamer. Decyzję uzasadniono m.in. wagą popełnionych czynów i rozgłosem, jaki wywołały. Sędzia mówiła o „alarmie społecznym”, jaki wywołały wydarzenia w Rimini.

Pełnomocnik Polaków powiedział PAP, że będzie wnioskował o odszkodowanie za odniesione przez nich obrażenia i szkody, z uwzględnieniem, jak dodał, poważnego stanu, w jakim jest ofiara gwałtu. Pytany o kwotę odszkodowania, odparł, że powinna być wysoka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj