Minister sprawiedliwości był pytany na czwartkowej konferencji prasowej w Warszawie, czy są jeszcze plany dot. domagania się przez Polskę sprowadzenia do kraju osób, które miały dopuścić się gwałtu na Polce w Rimini.
Ziobro podkreślił, że już na samym początku sprawy zastrzegł, że mówienie o tym jest przedwczesne i stanowi kwestię drugoplanową oraz że nie jest to rzecz, która może podlegać wpływowi emocji.
- powiedział szef MS.
Zaznaczył, że w Polsce jeden ze sprawców "uniknąłby wręcz odpowiedzialności karnej". - wskazał Ziobro. Dodał, że inne jest też zagrożenie karne dot. sprawców gwałtu: we Włoszech dolna granica to 6 lat pozbawienia wolności, górna - 25 lat, podczas gdy w Polsce "widełki" to od 3 do 15 lat.
Ziobro podkreślił też, że generalnie "sądy są znacznie surowsze we Włoszech", jeśli chodzi o przestępstwo gwałtu. - podsumował szef MS.
Inną sprawą, mówił Ziobro, jest też to, że z punktu widzenia orzecznictwa włoskich sądów możliwość wyegzekwowania na tym etapie przeniesienia do Polski osób, które miały dopuścić się gwałtu, wydaje się niemożliwa. Jak dodał, postępowanie toczy się we Włoszech, a napastnicy zostali ujęci przez tamtejsze służby. Szef MS podkreślił, że we Włoszech "z zasady nie wydaje się sprawców takich przestępstw". Zaznaczył, że dla strony włoskiej jest to też "sprawa prestiżu".
Ziobro podziękował prokuratorom we Włoszech, z którymi, zaznaczył, MS jest w bardzo dobrych relacjach i którzy ułatwiają Polskiej stronie dostęp do wszystkich potrzebnych materiałów.
Ziobro ponownie zaapelował też do dziennikarzy o uszanowanie prywatności zaatakowanej we Włoszech polskiej pary. Jak podkreślił, artykuły publikowane przez włoską jak i polską prasę są powodem do "rozdrapywania ran i do kolejnego bólu i cierpienia zadawanego tej kobiecie". Apelował o "powściągliwość, rozsądek i roztropność". - zaznaczył. Podkreślił, że jeśli do opinii publicznej będzie wyciekać treść zeznań pokrzywdzonej, może to zniechęcić inne ofiary do zgłaszania ich spraw na policję.
Minister poinformował też, że kilka dni temu wydał polecenie polskiej prokuraturze, "by materiałom polskiego postępowania w zakresie ustaleń dowodowych nadać klauzulę tajności". - dodał. Zapowiedział, że poprosi stronę włoską o rozważenie podobnych działań.
Według Ziobry Polacy pokrzywdzeni w Rimini zwrócili się do MS o objęcie ich ochroną prawną, w związku z ujawnieniem pewnych informacji, które mogą powodować ich dodatkowe cierpienie.- zadeklarował minister.
Pod koniec sierpnia imigranci z Afryki zgwałcili w Rimini Polkę i ciężko pobili jej partnera. W ostatni weekend włoska policja zatrzymała dwóch braci-obywateli Maroka w wieku 15 i 17 lat oraz 16-letniego obywatela Nigerii, a także 20-letniego obywatela Konga. Dwaj Marokańczycy sami zgłosili się na policję.