- skomentował próbę otrucia Skripala prowadzący Kirił Klejmienow.
- kontynuował prowadzący. - uprzedził.
Prowadzący udzielił "zdrajcom ojczyzny" i osobom, które , jeszcze jednej rady: " - dodał.
Uwagi Klejmienowa były cytowane w innych programach informacyjnych rosyjskiej telewizji, które, jak ocenia BBC, zajęły często przyjmowaną w podobnych sytuacjach pozycję - odrzucając oskarżenia pod adresem Rosji i wyrażając ostentacyjne zdumienie.
W telewizji NTV, będącej częścią holdingu Gazprom-Media, prowadzący oświadczył, że zachodnie media oskarżają Rosję o otrucie Skripala, mimo braku poszlak i jakichkolwiek opinii ekspertów. W państwowej stacji Rossija-1 prowadząca program "Wiesti" powiedziała, że władze Wielkiej Brytanii nawet nie próbowały uzyskać rosyjskiego wsparcia w dochodzeniu, a już natrafiły na "rosyjski ślad".
Przed tym, zanim sprawą próby otrucia Skripala zajęły się największe rosyjskie stacje telewizyjne, zdarzenie opisywały gazety, portale informacyjne, liberalne media, takie jak TV Dożd i radio Echo Moskwy, oraz telewizja informacyjna Rossija-24, posiadające niewielkie audytorium. - ogłoszono w jednym z reportaży państwowej Rossija-24.
Korespondentka państwowej rozgłośni radiowej Wiesti FM w Londynie Jelena Bałajewa, która wystąpiła w jednym z programów Rossija-24, zwróciła uwagę na - jak to ujęła -: niedaleko od Salisbury, gdzie znaleziono nieprzytomnego Skripala, mieści się "sekretne" laboratorium Porton Down. Dziennikarka podała, że właśnie w tym laboratorium w przeszłości opracowywano toksyny, w tym paralityczno-drgawkowe, oraz inną