Dziennik Gazeta Prawana logo

Zabici rosyjscy dziennikarze kręcili materiał o najemnikach z grupy Wagnera. Władze: Zastrzelili ich muzułmańscy partyzanci

1 sierpnia 2018, 14:39
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Republika Środkowafrykańska
Republika Środkowafrykańska /Google Earth
Trzej rosyjscy dziennikarze zabici w Republice Środkowoafrykańskiej mogli zostać zastrzeleni przez bojowników muzułmańskiej koalicji partyzanckiej Seleka - podała w środę agencja TASS, powołując się na oświadczenie władz RŚA.

Ze swej strony agencja AP, powołując się na urzędnika z władz miasta Sibut, podała, że na Rosjan napadło około 10 napastników mówiących po arabsku. Urzędnik zapewnił, że służby specjalne odradzały Rosjanom wyjazd ze względu na późną porę.

Dziennikarze planowali przygotowanie dokumentu o rosyjskich najemnikach z tzw. grupy Wagnera w Republice Środkowoafrykańskiej. Było to wspólne przedsięwzięcie z projektem medialnym zainicjowanym przez byłego szefa koncernu Jukos Michaiła Chodorkowskiego. Przedstawicielka tego projektu Anastasija Gorszkowa powiedziała, że dziennikarze przyjechali do RŚA 28 lipca.

https://earth.app.goo.gl/fyE7i5

Następnego dnia dziennikarze pojechali do bazy wojskowej, gdzie według mediów stacjonują najemnicy z Rosji. Jednak nie zostali do niej dopuszczeni; zażądano od nich akredytacji ministerstwa obrony. Mieli ją jakoby otrzymać za pięć dni.

Tego samego dnia dwóch policjantów koło hotelu zażądało od Rosjan łapówki, twierdząc, że wbrew przepisom posługują się sprzętem telewizyjnym. Dziennikarze zapłacili im około 100-120 USD. Następnego dnia planowali pojechać na spotkanie z mężczyzną o imieniu Martin z misji ONZ, który miał pomóc im w organizacji zdjęć. Wyjechali tam z kierowcą, którego człowiek ten zarekomendował. Ten sam kierowca był z nimi dzień wcześniej i przekazał im żądania policjantów dotyczące łapówki. Kierowca jako jedyny ocalał z napaści na dziennikarzy, do której doszło 30 lipca.

Ciała dziennikarzy odnaleziono we wtorek, a media w Moskwie poinformowały o ich śmierci późnym wieczorem. Według wstępnych ustaleń samochód, którym jechali, został ostrzelany w punkcie kontrolnym. Jedną z wersji zabójstwa jest napad rabunkowy. Jak przekazała Gorszkowa, dziennikarze mieli ze sobą około 8,5 tys. USD gotówką, wieźli też kosztowny sprzęt.

W napaści zginęli: reżyser Aleksandr Rastorgujew, jeden z najbardziej znanych w Rosji dokumentalistów, wieloletni korespondent wojenny Orhan Dżemal i ich operator Kiriłł Radczenko.

Republika Środkowoafrykańska to jeden z najbardziej niestabilnych krajów Afryki. Rosyjscy najemnicy pojawili się tam - według niezależnych mediów - na początku bieżącego roku. "Nowaja Gazieta" relacjonowała, że wojskowi z Rosji są w ochronie osobistej prezydenta kraju. Prywatna firma najemnicza nazywana przez media "grupą Wagnera" (od pseudonimu dowódcy) rywalizowała o kontrakt na pracę w Republice Środkowoafrykańskiej z również rosyjską firmą najemniczą Patriot. Oficjalnie te informacje nie są potwierdzone. Działalność najemnicza jest w Rosji zakazana.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj