- Komisja jest usatysfakcjonowana zmianami, do jakich doszło - dokładnie w kierunku, w którym prosiliśmy – poinformowała PAP rzeczniczka KE Mina Andreewa. Zastrzegła, że zmiany muszą być jeszcze potwierdzone, gdy zakończony zostanie proces legislacyjny.

W tej sprawie wypowiedziała się też w czwartek Elżbieta Bieńkowska. Na konferencji prasowej w Brukseli pozytywnie oceniła zmiany przyjęte w środę przez Sejm w ustawie o SN, wskazała jednak, że zmiany te nie są jeszcze prawem.- Komisja Europejska przygląda się temu, jak dalsza część procesu legislacyjnego będzie wyglądać – powiedziała.

- Trzeba podkreślić, że wycofanie się rządu z części działań (...) – i to z części działań, które sam rząd w uzasadnieniu do nowego prawa uznał za łamiące zasady państwa prawa – jest czymś bardzo pozytywnym – oceniła komisarz. Nie wskazała przy tym, o które fragmenty uzasadnienia jej chodzi.

Jak dodała, jest to "siódma zmiana prawa w Polsce dotycząca Sądu Najwyższego". - Za każdym razem oczywiście wiceprzewodniczący Timmermans, komisarz odpowiedzialny za ten temat, ocenia to bardzo uważnie, cała Komisja ocenia to bardzo uważnie. (...) To jest część procesu legislacyjnego za nami, część tych działań, które KE adresowała. Będziemy przyglądać się temu dalej – wskazała.

Pytana przez dziennikarzy, czy po przyjęciu w środę zmian w ustawie o SN i wejściu ustawy w życie KE wycofa się ze skargi do Trybunału Sprawiedliwości UE, Bieńkowska oceniła, że jest za wcześnie, by spekulować o możliwych scenariuszach rozwoju sytuacji w odniesieniu do sporu Polski i KE w tej sprawie.

- Jest za wcześnie, by jakiekolwiek ostateczne zdania na ten temat formułować. (…) Jest absolutnie za wcześnie, by formułować jakiekolwiek oceny tego, co się stanie po procesie legislacyjnym – podkreśliła komisarz.

Wiceszef KE Jyrki Katainen, który wziął udział w konferencji prasowej wraz z Bieńkowską, wyraził w czwartek zaniepokojenie sytuacją w kilku krajach UE, w tym w Polsce, pod względem praworządności. Zabierając głos po wypowiedzi polskiej komisarz, powiedział, że "znaczące problemy w systemie praworządności w Polsce" to tematyka omawiana przez niego w rozmowach z zagranicznymi inwestorami.

- Wielu potencjalnych inwestorów przygląda się temu, co się dzieje w Polsce, także w Rumunii czy na Węgrzech. To zrozumiałe. Jeśli ktoś chce wnieść pieniądze w produkcję w jakimś kraju, np. 100 mln euro, to interesuje go, czy jeśli sprawa trafi do sądu, to dojdzie do sprawiedliwego procesu – wskazał.

Jak dodał, KE jest bardzo często pytana o ocenę tej kwestii. - Jestem bardzo zaniepokojony sytuacją w kilku krajach członkowskich, w tym w Polsce. Sytuacja zatruwa środowisko inwestycyjne. To szkodzi zatrudnieniu (…) i wzrostowi gospodarczemu – powiedział.

W przedstawionych 8 listopada prognozach dla Polski KE oszacowała, że w 2018 r. polskie PKB wzrośnie o 4,8 proc., a wzrost inwestycji w Polsce utrzyma się na wysokim poziomie zarówno w 2019 r., jak i w 2020 r. Wysoki poziom wykorzystania mocy produkcyjnych, niskie stopy procentowe i korzystne perspektywy co do popytu mają napędzać wzrost inwestycji prywatnych po długim okresie słabej aktywności, zaś rosnące wykorzystanie funduszy unijnych ma sprzyjać wzrostowi inwestycji publicznych.

Komisja prognozuje również, że bezrobocie w najbliższych latach będzie w Polsce nadal spadać. W 2018 r. ma wynieść 3,3 proc., w 2019 r. - 2,9 proc., a w 2020 r. 2,8 proc. Jej zdaniem popyt na siłę roboczą w Polsce pozostanie silny.

Sejm uchwalił w środę nowelizację ustawy o Sądzie Najwyższym, przewidującą umożliwienie sędziom SN i Naczelnego Sądu Administracyjnego, którzy przeszli w stan spoczynku po osiągnięciu 65. roku życia, powrotu do pełnienia urzędu. Nowelizacja została przekazana do Senatu.

Nowelizacja dotyczy przepisów ustawy o SN z grudnia 2017 roku, która weszła w życie 3 kwietnia br. Zgodnie z nią z mocy prawa przeszli w stan spoczynku i od 4 lipca przestali pełnić funkcję sędziowie SN, którzy ukończyli 65. rok życia. Mogli oni dalej orzekać, jeśli złożyli stosowne oświadczenie i przedstawili odpowiednie zaświadczenia lekarskie, a prezydent wyraził zgodę na dalsze zajmowanie przez nich stanowiska sędziego SN.

Według uchwalonej w środę noweli sędzia SN albo sędzia NSA, który przeszedł w stan spoczynku na podstawie obecnych przepisów, z dniem wejścia w życie tej nowelizacji powraca do pełnienia urzędu na stanowisku zajmowanym 3 kwietnia 2018 r.

19 października Trybunał Sprawiedliwości UE, przychylając się do wniosku KE, wydał wstępne postanowienie o zastosowaniu tzw. środków tymczasowych, w tym: zawieszenia stosowania przepisów ustawy o SN dotyczących przechodzenia sędziów, którzy ukończyli 65. rok życia w stan spoczynku; przywrócenia do orzekania sędziów, którzy w świetle nowych przepisów już zostali przeniesieni w stan spoczynku; powstrzymania się od wszelkich działań zmierzających do powołania sędziów SN na stanowiska, których dotyczą kwestionowane przepisy i wyznaczenia nowego I prezesa SN.