Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezydent kazał śledzić internautów

20 marca 2008, 10:40
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Prezydent Francji ma dość nabijania się z niego i jego żony w internecie. Dlatego zatrudnił w Pałacu Elizejskim 24-letniego informatyka, by na bieżąco śledził wszystko to, co na temat Nicolasa Sarkozy'ego i Carli Bruni wypisują użytkownicy sieci.

Młody "internetowy szeryf" lub "cyberszpieg" - jak szybko ochrzcili go internauci - ma nie tylko przeglądać strony internetowe, blogi i fora dyskusyjne oraz pisać raporty o ich zawartości. Ma także przygotowywać linię obrony prezydenta przed napastliwymi uwagami.

A co z samymi autorami satyrycznych czy obraźliwych komentarzy na temat Nicolasa Sarkozy'ego i jego żony? Zajmą się nimi prezydenccy prawnicy.

Wygląda jednak na to, że internauci wcale się "cyberszpiega" nie boją. Zapraszają go wręcz na swoje strony internetowe i zachęcają do czytania antyprezydenckich wpisów. Piszą: "znamy już wroga" i grożą hakerskim kontratakiem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj