To najwyższa cena, jaką kiedykolwiek uzyskano za pojedynczą dostawę. Nie sądzę, by kupiono wino jako inwestycję - będzie po prostu wypite - mówi agencji Reuters, Stephen Williams, dyrektor firmy, która sprowadziła wino na chiński stół. A sam biznesmen wiedział co kupuje - wybrał jedno z najbardziej luksusowych win świata, którego produkuje się rocznie zaledwie 450 skrzynek.

Co zamowił Chińczyk? 12 butelek Romanee Conti 1978, po dwie butelki z roczników 1961, 1966, 1996 i 2003 oraz pojedyncze butelki z lat 1981, 1990, 1992, 1995, 1999, 2001 i 2002.