Dziennik Gazeta Prawana logo

Rzymianie wskrzeszą antyczną Formułę 1

28 lipca 2008, 01:05
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Circus Maximus - w czasach starożytnych największy cyrk Rzymu, w którym organizowano wyścigi rydwanów, a Juliusz Cezar urządzał "prywatne" polowania, znów będzie otwarty. Już w październiku 2009 roku odbędą się tam zawody antycznej Formuły 1 - pisze DZIENNIK.

Przewodniczący rzymskiej rady miejskiej Marco Pomarici wydał właśnie szefowi włoskiego stowarzyszenia historycznego "Vadis al Maximo" Franco Calo pozwolenie na organizację zawodów. Tej jesieni na głównej arterii włoskiej stolicy Via dei Fori Imperiali rzymianie będą mogli poczuć przedsmak "powrotu do historii" - Calo organizuje paradę z udziałem żołnierzy w rydwanach. "Będzie zupełnie jak za czasów antycznych" - zapewnia w rozmowie z DZIENNIKIEM szef "Vadis al Maximo".

Już rozpoczęto poszukiwania śmiałków, którzy wezmą udział w paradzie, a rok później w rywalizacji. Calo chce, żeby zgłaszali się chętni z całego świata. O kostiumy i rekwizyty z epoki się nie martwi, zostaną wypożyczone ze studia filmowego, m.in. z Cinecitta.

Dodatkowo, żeby żaden rzymianin nie przegapił zawodów, w różnych częściach miasta mają pojawić się wielkie telebimy. Mieszkańcy będą mogli przed nimi kibicować, popijając wino z miodem kupowane na umieszczonych nieopodal "starożytnych" straganach.

Calo, prawdziwy entuzjasta antycznej historii, postanowił zrealizować swój pomysł, widząc sukcesy podobnych wyścigów w Paryżu, Berlinie, bułgarskim Svistov i jordańskim Jaresz. W sierpniu ubiegłego roku pięć razy na paryskim Stade de France za 10 milionów euro odtworzono sceny z "Ben-Hura". Wyścigi zgromadziły 300 tysięcy widzów. Podobnie w Jaresz. Tam przez cały rok, by przyciągnąć turystów dwa razy dziennie organizowane były zawody i pokazy umiejętności wojsk starożytnego Rzymu. Calo nie chciał czekać. "Najwyższy czas, by wskrzesić zawody w miejscu, w którym wzięły swój początek" - mówi DZIENNIKOWI.

Pomysł na wznowienie wyścigów właśnie w Rzymie ma nie tylko schelbić dumie mieszkańców stolicy. Ludzie zaangażowani w tę inicjatywę już zaczynają liczyć zyski. "Zawody były czymś na miarę starożytnej Formuły 1. Można je unowocześnić, wprowadzając na przykład rydwany sponsorowane przez Ferrari czy Porsche" - mówi szef "Vadis al Maximo", dając do zrozumienia, że zyski z reklam będą dodatkową zachętą.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj