Gruzińska opozycja chce zabrać prezydentowi Micheilowi Saakaszwilemu jego nowy pałac wart 500 milionów dolarów, czyli ponad 1,2 miliarda złotych. Politycy żądają, by prezydent natychmiast rezydencję sprzedał, a pieniądze przekazał na odbudowę regionów Gruzji zniszczonych przez rosyjskie wojska.
"Prezydent ma do wyboru dwie możliwości - albo sam przekaże 500 milionów dolarów ofiarom wojny, albo sprzeda swój pałac" - mówi rosyjskiej agencji RIA Novosti Josif Sztaberaszwili, szef opozycyjnej Partii Pracy. Politycy przeciwni prezydentowi twierdzą, że to skandal, by przywódca zniszczonego przez wojnę kraju fundował sobie z państwowych pieniędzy rezydencję za pół miliarda dolarów.
Micheil Saakaszwili na razie nie komentuje żądań opozycji. Mało jednak prawdopodobne, by zgodził się na propozycję Partii Pracy i sprzedał swą nową rezydencję - komentują rosyjskie media.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|