Dziennik Gazeta Prawana logo

Policja gazem rozpędziła prawicowe bojówki

17 listopada 2008, 22:12
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Śmigłowce, armatki wodne, gaz łzawiący i tysiąc policjantów - takie siły czeskie władze skierowały przeciw skrajnie prawicowym bojówkarzom, którzy planowali akcję prowokacyjną przeciw Romom z miasta Litvinov. Skończyło się zamieszkami i 14 osobami rannymi.

Pół tysiąca zwolenników radykalnej czeskiej Partii Robotniczej najechało miasto Litvinov na północ od Pragi. Uczestnicy bojówki zamierzali przemaszerować przez nieruchomość należącą do miejscowych Romów. Chcieli ich w ten sposób sprowokować. Jednak czeska policja postanowiła im to uniemożliwić.

Mudnurowi na koniach użyli gazu łzawiącego, żeby rozpędzić bojówkarzy. Ci odpowiedzieli atakiem na policjantów. Podpalili nawet jeden ich samochód. Nad miejscem bitwy, jaka rozgorzała, krążyły policyjne helikoptery. Na ubranych na czarno huliganów wysłano armatki wodne.

Rannych zostało siedmiu policjantów i siedmiu ekstremistów. Bojówkarzom, którzy do Litvinova przyjechali z całych Czech, odebrano mnóstwo broni. Zatrzymano jednak tylko trzy osoby.

Czeski resort spraw wewnętrznych niedawno złożył wniosek o delegalizację skrajnie prawicowej Partii Robotniczej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj