– skomentował Mahnken.
zaznaczył ekspert - w ciągu jego pierwszych dwóch miesięcy Rosja zgromadziła tysiące wojsk wzdłuż granicy z Ukrainą; pod koniec lutego, Moskwa wysłała je na Ukrainę.
– napisał politolog.
– ocenił Mahnken.
zauważył amerykański ekspert.– dodał Mahnken.
Zdaniem politologa, gdyby Stany Zjednoczone znalazły się w sytuacji dwóch wojen, w Europie wschodniej i w regionie Pacyfiku, zaangażowanie w obu musiałoby być długotrwałe. Z kolei poszerzanie zainteresowań międzynarodowych przez Chiny i globalny zasięg tego kraju sugerują, wedle Mahnkena, że wojna z Pekinem nie byłaby ograniczona do Tajwanu. Rozciągnęłaby się na wiele teatrów wojennych – od Oceanu Indyjskiego po same Stany Zjednoczone.
Ataki rakietowe Chin na USA?
– stwierdził ekspert – „Stany Zjednoczone powinny stworzyć większe rezerwy broni, zmagazynować wysokiej jakości sprzęt i wymyślić kreatywne techniki bitewne, jeśli mają zamiar wygrać taką walkę”.
– podkreślił Mahnken.
Wśród koniecznych do przeprowadzenia reform, autor artykułu wymienił rozszerzenie i pogłębienie przemysłowej bazy zbrojeniowej USA i opracowanie nowych koncepcji operacyjnych, w tym dotyczących obrony amerykańskiej sieci kosmicznej i internetowej przed chińskimi atakami. Podkreślił także, że Waszyngton może lepiej koordynować swoje działania z sojusznikami, którzy zostali przez Mahnkena określeni jedną z najważniejszych przewag USA. Sojusznicy są jego zdaniem „niezbędni i prawdopodobnie decyzyjni” w celu zakończenia wygraną USA możliwego światowego konfliktu wojennego.
– napisał ekspert.
Politolog zaznaczył jednak, że ta nowoczesna broń jest rozlokowywana między siły zbrojne USA i ich partnerów, a baza przemysłowa w USA jest ograniczona i „zapewne kilka lat potrwa uzupełnienie uzbrojenia, jakie Stany Zjednoczone przekazały Ukrainie”.
W 2018 roku Komisja ds. Strategii Obrony Narodowej USA ostrzegła, że Stany Zjednoczone nie posiadają wystarczającej liczby uzbrojenia potrzebnego do wygrania w konflikcie o dużej intensywności i argumentowała, że kraj powinien rozszerzyć produkcję. Jako przykład mogą posłużyć pociski Stinger, które USA przekazały Ukrainie w liczbie ponad 1400, choć od 18 lat w Stanach nie wyprodukowano ani jednego nowego pocisku tego typu.
– ocenił Mahnken.
Jak dodał, obecnie USA posiadają w magazynach mniej taktycznych lotniczych pocisków manewrujących JASSM-ER i przeciwokrętowych pocisków manewrujących LRASM, niż wysłały na ukraińskie pole bitwy.
Mahnken stwierdził, że aby wygrać wojny przeciwko Chinom i Rosji Waszyngton powinien nie tylko znacznie zwiększyć produkcję zbrojeniową, ale także opracować nowe techniki walki i współpracować z partnerami nad nową strategią odstraszania. Ponadto, „wojna z Chinami mogłaby z łatwością rozlać się od wschodniej Azji do Oceanu Indyjskiego, który łączy Chiny z ich źródłami energii na Bliskim Wschodzie, a nawet z Zatoką Perską i Dżibuti w Rogu Afryki, w którym znajduje się chińska baza” – opisał amerykański ekspert.
ocenił Mahnken,
Jego zdaniem, przywódca Chin Xi Jinping, widząc, że Stany Zjednoczone są skupione na konflikcie w Europie, może uznać to za dobry moment do rozpoczęcia inwazji na Tajwan, co w oczach Xi jest konieczne w celu „odmłodzenia” Chin. „Taki atak mógłby przybrać wiele form - od blokady, przez kampanię rakietową, po pełną desantową inwazję. Jeśli sprawy potoczyłyby się z korzyścią dla Pekinu, Stany Zjednoczone mogłyby stanąć w obliczu konieczności pomocy Tajwańczykom w odparciu chińskiej okupacji” – ocenił politolog.
– ocenił Mahnken, zapowiadając, że NATO będzie coraz sprawniejsze, szczególnie po dołączeniu Szwecji i Finlandii do Sojuszu.
– napisał Mahnken.
Autor podsumował swoje przemyślenia optymistyczną wizją pozycji Stanów Zjednoczonych na arenie międzynarodowej w obliczu trwających wojen i możliwych przyszłych konfliktów. Jak napisał, USA mają ogromne rezerwy niewykorzystanej energii zarówno w sektorze obronnym, jak i w gospodarce. Ponadto, siły zbrojne USA zasilają oddani i inteligentni oficerowie i żołnierze, którzy posiadają umiejętność rozwiązywania palących wyzwań operacyjnych.
Mahnken podkreślił raz jeszcze, że przewagą Stanów Zjednoczonych, której źródła sięgają II wojny światowej, są wciąż silni sojusznicy:
– ocenił amerykański ekspert.
Katarzyna Łukasiewicz