Dziennik Gazeta Prawana logo

Ekspert: USA mogą być wciągnięte w równoległe konflikty z Chinami i Rosją

14 grudnia 2022, 07:33
Ten tekst przeczytasz w 7 minut
Chiny, USA
shutterstock
"Waszyngton wie, że wojna na Ukrainie może się przedłużać, a jeśli przywódca Chin Xi Jinping, ośmielony wyznaczeniem go na trzecią kadencję, spróbuje przejąć Tajwan, Stany Zjednoczone mogą zostać wciągnięte w równoległe konflikty z Chinami i Rosją" – ocenił amerykański politolog Thomas G. Mahnken w artykule pt. "Czy USA mogą wygrać nową wojnę światową?”, opublikowanym na łamach magazynu "Foreign Affairs”.

– skomentował Mahnken.

zaznaczył ekspert - w ciągu jego pierwszych dwóch miesięcy Rosja zgromadziła tysiące wojsk wzdłuż granicy z Ukrainą; pod koniec lutego, Moskwa wysłała je na Ukrainę.

 – napisał politolog.

– ocenił Mahnken.

zauważył amerykański ekspert.– dodał Mahnken.

Zdaniem politologa, gdyby Stany Zjednoczone znalazły się w sytuacji dwóch wojen, w Europie wschodniej i w regionie Pacyfiku, zaangażowanie w obu musiałoby być długotrwałe. Z kolei poszerzanie zainteresowań międzynarodowych przez Chiny i globalny zasięg tego kraju sugerują, wedle Mahnkena, że wojna z Pekinem nie byłaby ograniczona do Tajwanu. Rozciągnęłaby się na wiele teatrów wojennych – od Oceanu Indyjskiego po same Stany Zjednoczone.

Ataki rakietowe Chin na USA? 

 – stwierdził ekspert – „Stany Zjednoczone powinny stworzyć większe rezerwy broni, zmagazynować wysokiej jakości sprzęt i wymyślić kreatywne techniki bitewne, jeśli mają zamiar wygrać taką walkę”.

 – podkreślił Mahnken.

Wśród koniecznych do przeprowadzenia reform, autor artykułu wymienił rozszerzenie i pogłębienie przemysłowej bazy zbrojeniowej USA i opracowanie nowych koncepcji operacyjnych, w tym dotyczących obrony amerykańskiej sieci kosmicznej i internetowej przed chińskimi atakami. Podkreślił także, że Waszyngton może lepiej koordynować swoje działania z sojusznikami, którzy zostali przez Mahnkena określeni jedną z najważniejszych przewag USA. Sojusznicy są jego zdaniem „niezbędni i prawdopodobnie decyzyjni” w celu zakończenia wygraną USA możliwego światowego konfliktu wojennego.

 – napisał ekspert.

Politolog zaznaczył jednak, że ta nowoczesna broń jest rozlokowywana między siły zbrojne USA i ich partnerów, a baza przemysłowa w USA jest ograniczona i „zapewne kilka lat potrwa uzupełnienie uzbrojenia, jakie Stany Zjednoczone przekazały Ukrainie”.

W 2018 roku Komisja ds. Strategii Obrony Narodowej USA ostrzegła, że Stany Zjednoczone nie posiadają wystarczającej liczby uzbrojenia potrzebnego do wygrania w konflikcie o dużej intensywności i argumentowała, że kraj powinien rozszerzyć produkcję. Jako przykład mogą posłużyć pociski Stinger, które USA przekazały Ukrainie w liczbie ponad 1400, choć od 18 lat w Stanach nie wyprodukowano ani jednego nowego pocisku tego typu.

 – ocenił Mahnken.

Jak dodał, obecnie USA posiadają w magazynach mniej taktycznych lotniczych pocisków manewrujących JASSM-ER i przeciwokrętowych pocisków manewrujących LRASM, niż wysłały na ukraińskie pole bitwy.

Mahnken stwierdził, że aby wygrać wojny przeciwko Chinom i Rosji Waszyngton powinien nie tylko znacznie zwiększyć produkcję zbrojeniową, ale także opracować nowe techniki walki i współpracować z partnerami nad nową strategią odstraszania. Ponadto, „wojna z Chinami mogłaby z łatwością rozlać się od wschodniej Azji do Oceanu Indyjskiego, który łączy Chiny z ich źródłami energii na Bliskim Wschodzie, a nawet z Zatoką Perską i Dżibuti w Rogu Afryki, w którym znajduje się chińska baza” – opisał amerykański ekspert.

ocenił Mahnken,

Jego zdaniem, przywódca Chin Xi Jinping, widząc, że Stany Zjednoczone są skupione na konflikcie w Europie, może uznać to za dobry moment do rozpoczęcia inwazji na Tajwan, co w oczach Xi jest konieczne w celu „odmłodzenia” Chin. „Taki atak mógłby przybrać wiele form - od blokady, przez kampanię rakietową, po pełną desantową inwazję. Jeśli sprawy potoczyłyby się z korzyścią dla Pekinu, Stany Zjednoczone mogłyby stanąć w obliczu konieczności pomocy Tajwańczykom w odparciu chińskiej okupacji” – ocenił politolog.

– ocenił Mahnken, zapowiadając, że NATO będzie coraz sprawniejsze, szczególnie po dołączeniu Szwecji i Finlandii do Sojuszu.

 – napisał Mahnken.

Autor podsumował swoje przemyślenia optymistyczną wizją pozycji Stanów Zjednoczonych na arenie międzynarodowej w obliczu trwających wojen i możliwych przyszłych konfliktów. Jak napisał, USA mają ogromne rezerwy niewykorzystanej energii zarówno w sektorze obronnym, jak i w gospodarce. Ponadto, siły zbrojne USA zasilają oddani i inteligentni oficerowie i żołnierze, którzy posiadają umiejętność rozwiązywania palących wyzwań operacyjnych.

Mahnken podkreślił raz jeszcze, że przewagą Stanów Zjednoczonych, której źródła sięgają II wojny światowej, są wciąż silni sojusznicy:

 – ocenił amerykański ekspert.

Katarzyna Łukasiewicz 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj