Do zatrzymania mężczyzny doszło w mieście Miranda de Ebro, na północnym zachodzie Hiszpanii - podało MSW tego kraju. Źródła w hiszpańskich służbach sprecyzowały, że zatrzymany to emeryt, który jest jedynym podejrzanym w sprawie listów-bomb.

Reklama

Cytowani przez media śledczy od początku dochodzenia wskazywali na podobny wygląd przesyłek oraz "ten sam charakter pisma" na kopercie. Twierdzili, że wysłano je z terytorium Hiszpanii.

Od 24 listopada, kiedy list-bombę wysłano do premiera Sancheza, przesyłki z ładunkami wybuchowymi trafiły do ministerstwa obrony Hiszpanii, jednej z firm zbrojeniowych z Saragossy, do bazy wojskowej w Torrejon de Ardoz pod Madrytem, a także do ambasad USA i Ukrainy.

Podczas próby otwarcia przesyłki adresowanej do ambasadora Ukrainy w Madrycie Serhija Pohorelcewa doszło do eksplozji ładunku; lekko ranny w rękę został pracownik placówki dyplomatycznej.

Reklama

Marcin Zatyka