Do zatrzymania mężczyzny doszło w mieście Miranda de Ebro, na północnym zachodzie Hiszpanii - podało MSW tego kraju. Źródła w hiszpańskich służbach sprecyzowały, że zatrzymany to emeryt, który jest jedynym podejrzanym w sprawie listów-bomb.
Cytowani przez media śledczy od początku dochodzenia wskazywali na podobny wygląd przesyłek oraz na kopercie. Twierdzili, że wysłano je z terytorium Hiszpanii.
Od 24 listopada, kiedy list-bombę wysłano do premiera Sancheza, przesyłki z ładunkami wybuchowymi trafiły do ministerstwa obrony Hiszpanii, jednej z firm zbrojeniowych z Saragossy, do bazy wojskowej w Torrejon de Ardoz pod Madrytem, a także do ambasad USA i Ukrainy.
Podczas próby otwarcia przesyłki adresowanej do ambasadora Ukrainy w Madrycie Serhija Pohorelcewa doszło do eksplozji ładunku; lekko ranny w rękę został pracownik placówki dyplomatycznej.
Marcin Zatyka
Dziennikarz. W mediach od ćwierć wieku, pamiętający czasy, gdy papierowe gazety były jeszcze czarno-białe. Dziś zachwycony możliwościami, które daje internet. Uważa, że media powinny być jednocześnie i wolne, i szybkie. Oprócz polityki interesują go tematy społeczne i naukowe. Miłośnik gry słów i półsłówek - także w tytułach. W dzienniku.pl od kwietnia 2020 roku. Prywatnie dumny właściciel niebieskiego busika i przyjaciel psa Kluska.