Pavel, który jest byłym najwyższym dowódcą czeskiej armii i byłym przewodniczącym Komitetu Wojskowego NATO, podkreślił, że kontrofensywa może odnieść sukces, ponieważ Ukraińcy są "zmotywowani, dobrze przygotowani, a ich żołnierze są doświadczeni".
Siły rosyjskie mają poważne problemy logistyczne oraz słabe morale, ale nie należy z tego wyciągać wniosku, że ich obrona może się załamać - uważa prezydent Czech. - Rosja miała czas na przygotowanie stosunkowo dobrej, głębokiej obrony na wielu liniach i jeśli będzie ona właściwie wykorzystana, to może to przynieść Ukraińcom wiele ofiar - dodał.
Pavel sądzi, że Ukraińcy mają szanse otrzymać zachodnie samoloty bojowe, o które zabiegają, ale nie zostaną one dostarczone przed nadchodzącą kontrofensywą i na razie priorytetem, jeśli chodzi o dozbrojenie sił ukraińskich, są dostawy amunicji.
Niedawne ataki sygnałem, że operacja jest przygotowywana
Prezydent odmówił spekulacji, kiedy kontrofensywa może się rozpocząć, ale wyjaśnił, że sygnałem, iż operacja taka jest przygotowywana, były niedawne ataki na rosyjską infrastrukturę oraz koncentracja wojsk.
Ukraina potrzebuje wsparcia w swym dążeniu do członkostwa w UE i NATO - powiedział Pavel, ale dodał, że dołączenie do tych organizacji to zawsze długi proces. Wyraził jednak nadzieję, że negocjacje w sprawie przyjęcia Ukrainy do UE mogą się rozpocząć pod koniec 2023 roku.
Jeśli chodzi o NATO, to im bardziej stabilna gospodarczo będzie Ukraina, tym większa jest szansa, że będzie gotowa szybciej wejść do NATO - ocenił prezydent Czech.
Dziennikarz. W mediach od ćwierć wieku, pamiętający czasy, gdy papierowe gazety były jeszcze czarno-białe. Dziś zachwycony możliwościami, które daje internet. Uważa, że media powinny być jednocześnie i wolne, i szybkie. Oprócz polityki interesują go tematy społeczne i naukowe. Miłośnik gry słów i półsłówek - także w tytułach. W dzienniku.pl od kwietnia 2020 roku. Prywatnie dumny właściciel niebieskiego busika i przyjaciel psa Kluska.