FIODOR ŁUKJANOW*: Proponuję porównać, z jak wielką uwagą na działania Rosji patrzą Amerykanie, Chińczycy czy Europejczycy za czasów Jelcyna i Putina. W porównaniu z epoką Jelcyna Rosjanie
mają znacznie więcej do powiedzenia.
W ten sposób tylko rozbudzono stare obawy różnych państw przed naszą polityką gazową. Porażka Moskwy w tej sprawie nie wynikała jednak tylko z działań Putina, ale z całego kontekstu.
Choćby z upolitycznienia spraw energetycznych przez NATO.
Tych planów nie udało się Putinowi zrealizować. Co więcej, Gazprom mocno ucierpiał wskutek prób przekształcenia go w narzędzie polityczne. Jego menedżerom podobne idee bardzo
przeszkadzają.
Putin stał się symbolem pragmatyzmu i cynizmu pozbawionego jakiejkolwiek ideologii. Skoncentrowanym uosobieniem ducha dzisiejszych czasów w polityce. Nie przeceniałbym jego osobistego wpływu. To
po prostu typowy polityk początku XXI w.
*Fiodor Łukjanow, redaktor naczelny pisma "Rossija w Głobalnoj Politikie"