W Karelii, regionie Rosji graniczącym z Finlandią, rozbił się śmigłowiec Mi-8 rosyjskiego ministerstwa ds. sytuacji nadzwyczajnych. Trzyosobowa załoga zginęła.
Szczątki śmigłowca, który znikł z radarów w niedzielę wieczorem znaleziono w wodach jeziora Onega, na głębokości 50 metrów, około 11 km od brzegu.
Śmigłowcem leciała doświadczona załoga
Ministerstwo oświadczyło, że śmigłowcem leciała doświadczona załoga, która miała na swym koncie "tysiące godzin lotów". Maszyna leciała z Pietrozawodska do miejscowości Wytegra, gdzie znajduje się naukowo-badawczy ośrodek służb ratowniczych - twierdzi rosyjski resort.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Powiązane
oprac. Andrzej Mężyński
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
Zobacz
|