Dziennik Gazeta Prawana logo

Sensacyjne doniesienia ws. Nawalnego. Miał wyjść na wolność, ale Putin...

26 lutego 2024, 12:57
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Aleksiej Nawalny miał wkrótce wyjść z łagru i opuścić Rosję - twierdzi jego współpracowniczka, Maria Pewczik. Jej zdaniem, Władimir Putin nie mógł jednak znieść, że jego wróg wróci na wolność. 

Aleksiej Nawalny miał uzyskać wolność dzięki wymianie więźniów - twierdzi, jak pisze Reuters, Maria Pewczik - współpracowniczka zmarłego opozycjonisty. Jej zdaniem Nawalny, razem z dwoma więźniami z amerykańskim obywatelstwem - prawdopodobnie chodzi o dziennikarza WSJ, Evana Gerschkovicha i byłego marine, Paula Whelana. Mieli oni być wymienieni na Wadima Krasikowa. To agent FSB, skazany na więzienie w Niemczech za morderstwo na zlecenie Kremla.  

Negocjacje były w ostatniej fazie

Zdaniem Pewczik, negocjacje były już w ostatniej fazie. Wszystko miało być gotowe, by Nawalny jeszcze w lutym wyszedł na wolność. 

Śmierć Nawalnego zemstą Putina?

Jednak 16 lutego Nawalny zmarł w kolonii karnej w Arktyce. Według oficjalnej wersji, śmierć nastąpiła z przyczyn naturalnych. Według Pewczik, było to jednak morderstwo na zlecenie Putina, który nie mógł ścierpieć, że jego wróg wymknie się z rosyjskiego więzienia i trafi na wolność.  

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj