Dziennik Gazeta Prawana logo

Ukraińcy chcą od Polski odszkodowania. "Poczekamy na oficjalne przeprosiny"

19 września 2024, 12:30
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Usyk
Ukraińcy chcą od Polski odszkodowania. "Poczekamy na oficjalne przeprosiny"/East News
Oleksandr Usyk, ukraiński bokser i mistrz świata w wadze ciężkiej, został we wtorek zatrzymany na lotnisku w Krakowie. Teraz jego promotor Aleksander Krasiuk domaga się od Polaków zadośćuczynienia za według niego - złe potraktowanie. "Poczekamy na oficjalne przeprosiny i odszkodowanie" - napisał.

Według Onetu ukraiński bokser kwestionował działania polskich służb, które nie chciały wpuścić na pokład samolotu jego kolegi. Promotor pięściarza Aleksander Krasiuk przedstawił własną wersję wydarzeń. Domaga się od polskiej strony przeprosin i odszkodowania.

"Ołeksandr i jego przyjaciel (również Ołeksandr) mieli lecieć samolotem Ryanair FR2777 z Krakowa do Salonik. Wcześniej podróżowali ponad 11 godzin samochodem z Kijowa do Krakowa i byli trochę zmęczeni. Usyk miał pierwszeństwo wejścia na pokład, a jego przyjaciel miał kolejkę ogólną. Czekając na wejście na pokład, kolega Ołeksandra zasnął na siedzeniach w poczekalni" – pisze Krasiuk.

"Znajomy Usyka pod wpływem alkoholu"

Według niego, obsługa lotniska ustaliła, że znajomy pięściarza jest pod wpływem alkoholu i dlatego nie wpuścili go na pokład samolotu. "Usyk zaczął pytać pracowników Ryanaira o przyczynę niewpuszczenia kolegi, ci jednak odmówili składania wyjaśnień i wezwali policję. Po pojawieniu się funkcjonariuszy pracownicy linii lotniczej wskazali na drugiego Ołeksandra i przedstawili swoje wnioski dotyczące niewpuszczenia go na pokład samolotu. Policja poprosiła go, aby poszedł z nimi w celu ustalenia faktu i sporządzenia dokumentów" – czytamy.

Usuk - wg tej wersji - stwierdził, że nie odleci bez przyjaciela. Wtedy policja zagroziła mu zakuciem w kajdanki. ""Wtedy Usyk wyciągnął ręce... A policjant założył mu kajdanki na nadgarstki. I tylko jemu, bo jak widać na filmie nakręconym przez jednego z pasażerów, drugi Ołeksandr chodzi bez kajdanek, trzymając w ręku torbę podróżną" - twierdzi Krasiuk.

"Jak po wypiciu jednej butelki piwa"

Z relacji promotora wynika, że na miejscowym komisariacie przyjaciel Usyka został poddany badaniu alkomatem, które wykazało "zawartość alkoholu jak po wypiciu jednej butelki piwa".  "Trudno powiedzieć, czy zaćmienie Księżyca zaćmiło świadomość pracowników linii lotniczych i policji, czy też chęć lepszego poznania wybitnego mistrza. Jednak możemy z całą pewnością stwierdzić, że Polacy świętowali rocznicę zwycięstwa Usyka nad Głowackim w 2016 r. w Gdańsku. Dzięki Bogu, incydent się skończył. Poczekamy na oficjalne przeprosiny i odszkodowanie od Ryanair i polskich organów ścigania" - podsumowuje Krasiuk.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj