Dziennik Gazeta Prawana logo

Niemcy nie wykluczają wysłania wojsk do Ukrainy. Minister obrony postawił warunek

18 stycznia 2025, 17:07
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Boris Pistorius, Pistorius
Niemcy nie wykluczają wysłania wojsk do Ukrainy. Minister obrony postawił warunek/Shutterstock
Niemiecki minister obrony Boris Pistorius powiedział, że nie wyklucza udziału niemieckich żołnierzy w zabezpieczeniu ewentualnej strefy zdemilitaryzowanej w Ukrainie po zawieszeniu broni. W wywiadzie dla gazety Suddeutsche Zeitung Boris Pistorius powiedział także, że Niemcy powinny dążyć do wydawania na obronność około 3 proc. PKB.

Minister obrony Niemiec Boris Pistorius oświadczył, że jest otwarty na wysłanie niemieckich żołnierzy na Ukrainę, aby pomogli zabezpieczyć tam strefę zdemilitaryzowaną. Postawił jeden warunek: uzgodnione zawieszenie broni z Rosją.

Niemcy podniosą wydatki na obronność?

Prezydent-elekt USA Donald Trump chce, aby członkowie sojuszu wojskowego NATO przeznaczyli pięć procent swojej produkcji narodowej na obronność. Taka kwota została odrzucona jako zbyt wysoka przez kanclerza Niemiec Olafa Scholza. Dodał, że dla Niemiec oznaczałoby to znalezienie dodatkowych 150 miliardów euro rocznie.

Pistorius, zapytany o wkład, jaki Niemcy powinny wnieść w wydatki na obronę NATO, powiedział: Powinniśmy mówić bardziej o trzech procentach niż dwóch. Niemcy przeznaczają obecnie około dwóch procent swojego PKB na obronność.

Rozmieszczenie wojsk niemieckich

Zapytany o możliwe rozmieszczenie wojsk niemieckich w celu zabezpieczenia strefy buforowej między Rosją a Ukrainą, jeśli tak zostanie uzgodnione, Pistorius powiedział: Jesteśmy największym partnerem NATO w Europie. Oczywiście będziemy mieli do odegrania pewną rolę. Zapewnił, że kwestia ta "zostanie omówiona we właściwym czasie".

Trump, który obejmie urząd w poniedziałek, mówił podczas swojej kampanii wyborczej, że może zakończyć konflikt między Ukrainą a Rosją w mniej niż 24 godziny. Od tego czasu jego obóz pokazał, że potrzebuje więcej czasu. Dyskusje mogą jednak rozpocząć się wkrótce, zwłaszcza od spotkania Trumpa z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. Jak jednak zauważył sekretarz generalny NATO Mark Rutte, Ukraina nie jest obecnie na tyle silna, aby rozpocząć jakiekolwiek negocjacje pokojowe z Rosją.

Rosja zajęła 19 proc. Ukrainy

Pistorius powiedział, że Rosja okupuje obecnie "18 lub 19 procent terytorium Ukrainy". Jednak pomimo prawie trzech lat wojny "nie zyskała więcej" i poniosła podczas tej próby "rozległe straty we własnej armii". Stany Zjednoczone twierdziły niedawno, że w listopadzie Moskwa traciła prawie 1500 ludzi dziennie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj