Prezydent Donald Trump wywołał sensację, sugerując możliwość niespodziewanego dołączenia do kluczowych rozmów między Rosją a Ukrainą, zaplanowanych na czwartek w Turcji. Jego potencjalna obecność, ogłoszona w poniedziałek, rzuca nowe światło na wysiłki dyplomatyczne mające na celu zakończenie konfliktu.
Niespodziewana sugestia Trumpa
W trakcie planowanej podróży po Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratach Arabskich i Katarze, Trump zaskoczył dziennikarzy, mówiąc: Myślę, że czwartkowe spotkanie w Turcji między Rosją a Ukrainą może przynieść dobre rezultaty. Te słowa, wypowiedziane w Białym Domu, wywołały spekulacje na temat jego potencjalnej roli w negocjacjach.
"Myślałem o tym, żeby tam polecieć"
Trump nie ukrywał, że rozważa osobiste zaangażowanie. Myślałem o przelocie tam. Nie wiem, gdzie będę w czwartek. Mam tyle spotkań, ale myślałem o tym, żeby tam polecieć. Myślę, że jest taka możliwość, jeśli uznam, że coś się może wydarzyć, ale musimy to załatwić – powiedział. Być może polecę do Turcji w czwartek na rozmowy Rosji i Ukrainy - stwierdził Trump.
Sugestia Trumpa pojawia się w kluczowym momencie, gdy międzynarodowa społeczność intensyfikuje wysiłki na rzecz znalezienia pokojowego rozwiązania konfliktu.
Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo.
W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.