Dziennik Gazeta Prawana logo

Katastrofa samolotu w Indiach. Rozmowa w kokpicie tuż przed tragedią - nagranie

12 lipca 2025, 11:47
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
 Air Samolot Air India rozbił się krótko po starcie 12 czerwca zabijając 260 osób
Air Samolot Air India rozbił się krótko po starcie 12 czerwca zabijając 260 osób/PAP Archiwum
12 czerwca, krótko po starcie, rozbił się samolot Boeing 787 Dreamliner, należący do Air India. Zginęło 260 osób. Jak wynika ze wstępnego raportu o przyczynach katastrofy, oba silniki samolotu zostały pozbawione dopływu paliwa. Raport nie zawiera ostatecznych wniosków ani nie wskazuje winnych.

Brak dopływu paliwa

Według raportu, opublikowanego przez indyjskie Biuro ds. Badania Przyczyn Katastrof Lotniczych (AAIB), po trzech sekundach od startu z lotniska w indyjskim Ahmedabadzie kontrolki dopływu paliwa do obu silników maszyny prawie równocześnie przestawiły z pozycji "włączone" na "wyłączone", co uniemożliwiło silnikom pracę.

Samolot spadł na budynki w pobliżu lotniska

Lecący do Londynu samolot natychmiast zaczął tracić moc i spadł na budynki w pobliżu lotniska. Z 241 osób na pokładzie przeżyła tylko jedna. Upadek maszyny spowodował śmierć dalszych 19 osób, które znajdowały się na ziemi. Raport stwierdza, że samolot zdołał osiągnąć szybkość startową wynoszącą 333 km/godz.

Kto odciął dopływ paliwa - nagranie z kokpitu

Na nagraniach z kokpitu słychać głos jednego z pilotów, który pyta drugiego, dlaczego odciął dopływ paliwa do silników na co ten odpowiada, że nic takiego nie zrobił. Na sekundy przed katastrofą jeden z pilotów zdążył nadać sygnał "Mayday, Mayday, Mayday". Obaj byli doświadczonymi pilotami i mieli za sobą po ok. 19 tys. wylatanych godzin, w tym 9 tys. na Dreamlinerach. Raport nie wyjaśnia w jaki sposób kontrolki dopływu paliwa mogły przestawić się na pozycję "wyłączone". Amerykański ekspert lotniczy Anthony Brickhouse podkreślił, że wyjaśnienie tej kwestii ma kluczowe znaczenie. "Czy przestawiły się same, czy z powodu pilotów, a jeśli z powodu pilotów, to dlaczego?" - powiedział.

Katastrofa z 12 czerwca była jedną z najtragiczniejszych w historii lotnictwa

Zdaniem innego eksperta Johna Coxa przypadkowe, wynikające z nieuwagi, przestawienie kontrolek przez któregoś z pilotów jest niemożliwe. Raport na tym etapie śledztwa nie formułuje żadnych oskarżeń ani zaleceń pod adresem producenta, czyli koncernu Boeing ani producenta silników GEnx-1B firmy GE Aerospace. Zarówno Boeing jak i linie Air India oraz GE Aerospace nie ustosunkowały się jeszcze do treści raportu. Katastrofa z 12 czerwca była jedną z najtragiczniejszych w historii lotnictwa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj