Dziennik Gazeta Prawana logo

Komorowski: Gdy zostałem prezydentem, odczułem gigantyczną ulgę

25 lutego 2015, 11:16
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Bronisław Komorowski
Bronisław Komorowski/AKPA
Bronisław Komorowski liczy się z tym, że w wyborach prezydenckich dojdzie do drugiej tury. W rozmowie z radiową Jedynką prezydent zasugerował też, że niechętnie podchodzi do idei debaty z innymi kandydatami przed pierwszą rundą wyborów.

Prowadzący wywiad w radiowej "Jedynce", na początku zapytał Bronisława Komorowskiego o jego hasło wyborcze: - pytał dziennikarz i cytował hasło, które już pojawiło się w mediach - "nasz prezydent".

Prezydent zaprzeczył i dodał, że prawdziwe hasło zostanie zaprezentowane podczas konwencji 7 marca. Wówczas Komorowski ma przedstawić również priorytety kampanii.

j - powiedział prezydent.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Komorowski śpi i ma kiepską pamięć. Kpią z prezydenta w SPOCIE >>

Bronisław Komorowski przekonywał, że jest kandydatem obywatelskim. I choć popiera go Platforma Obywatelska, to - jak podkreślał - opowiedzieli się za nim także prezydenci i burmistrzowie, często związani na przykład z lewicą. 

Prezydent liczy się z koniecznością walki w drugiej turze. Jednak jak stwierdził, "to żadne nieszczęście". Podkreślał, że to jego konkurenci muszą odzyskać poparcie wyborców, którzy w wyborach parlamentarnych głosują na partie, które wystawiły swoich kandydatów. Wskazał tu na PiS, SLD i PSL, dodając, że jak na razie ich kandydaci mają mniej więcej połowę poparcia, które ich ugrupowania normalnie zdobywają w wyborach do Sejmu i Senatu. 

Bronisław Komorowski niechętnie odnosi się do idei debaty z pozostałymi kandydatami przed pierwszą turą wyborów. - mówił w radiowej Jedynce prezydent.

Jak podkreślał, taka dyskusja byłaby okazją "do walenia w prezydenta jak w bęben". W jego ocenie, można inaczej komunikować się z opinią publiczną. Bronisław Komorowski przekonywał, że ma dobry kontakt z obywatelami, wskazywał na kilkaset wizyt krajowych, jakie odbył w trakcie kadencji.

Gdy zostałem prezydentem, odczułem gigantyczną ulgę, że nie musiałem uczestniczyć w polskim piekiełku - mówił prezydent w kontekście udziału w debacie. 

Prezydent podkreślał również, że w Polsce potrzeba stabilności państwa i systemu prawa. Stąd - jak mówił - kandydaci głoszący potrzebę zmiany to "ci, którzy spóźnili się na rewolucję".

- ocenił Bronisław Komorowski. 

Pierwsza tura wyborów prezydenckich odbędzie się 10 maja. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj