- mówił w "Jeden na jeden" na antenie TVN24 Leszek Miller, zapytany przez Bogdana Rymanowskiego o komentarz do słów prezydenckiego doradcy. Tomasz Nałęcz pytał bowiem Leszka Millera, czy nie widział ducha Barbary Blidy na spotkaniu z Jarosławem Kaczyńskim.
- powiedział lider Sojuszu. Zdradził też, że jednym z warunków jego spotkania była nieobecność Zbigniewa Ziobry. Gdyby bowiem ten polityk pojawił się na sali, to Miller zrezygnowałby z rozmowy z Jarosławem Kaczyńskim.
Miller zapewnia, że mimo oskarżeń przez , nie walczy z państwem. - stwierdził. Dodaje, że jeśli pada gol ze spalonego a sędzia go uzna, to wynik idzie w świat, ale .
Przypomina, że spotkał się już wcześniej kilka razy z Jarosławem Kaczyńskim - siedział bowiem przy liderze PiS podczas rozmów z Donaldem Tuskiem, czy na spotkaniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Dlatego dziwi go, że teraz jego rozmowa stała się takim wydarzeniem politycznym.
Miller zapewnia też, że nie ma zamiaru brać udziału w marszu, który Jarosław Kaczyński chce zorganizować 13 grudnia. - podsumowuje były premier.
ZOBACZ TAKŻE: Władysław Frasyniuk: Ministrowie Kopacz biorą udział w teatrzyku Kaczyńskiego>>>