Dziennik Gazeta Prawana logo

Obława na groźnego niedźwiedzia

29 kwietnia 2010, 14:23
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Pracownicy Tatrzańskiego Parku Narodowego tropią niedźwiedzia, który w środę zaatakował drwali pracujących w okolicach Łysej Polany. Wcześniej ten sam niedźwiedź zaatakował pracowników leśnych po słowackiej stronie Tatr.

"Mamy trop tego niedźwiedzia, identyfikujemy wszystkie ślady" - powiedział PAP dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego, Paweł Skawiński. Jeżeli pracownikom TPN uda się schwytać drapieżnika, to zostanie oznakowany obrożą telemetryczną.

Jak powiedział PAP Skawiński, słowacki minister środowiska wydał już decyzję o odstrzale agresywnego zwierzęcia.

W ubiegłym tygodniu niedźwiedź po stronie słowackiej zaatakował po raz pierwszy, raniąc tam pracownika leśnego. W miniony wtorek ten sam drapieżnik zaatakował po raz drugi drwala po słowackiej stronie Tatr w okolicach Łysej Polany. "Ten mężczyzna został bardzo mocno poturbowany, doznał m.in. uszkodzenia karku, nóg oraz uszkodzeń wewnętrznych. W szpitalu przeszedł dwie operacje, dzięki którym przeżył atak drapieżnika" - powiedział PAP Skawiński.

W środę po polskiej stronie Tatr w okolicach Łysej Polany ten sam niedźwiedź zaatakował robotników leśnych, którzy z koniem pracowali przy zrywce drewna. Na szczęcie, hukiem pił spalinowych, drwalom udało się odgonić drapieżnika.

Obrońcy przyrody są pewni, że takie zachowanie niedźwiedzia to wynik działalności człowieka. "Niedźwiedź jest narażony na kontakt z nieodpowiedzialnymi ludźmi" - powiedział PAP Paweł Średziński z organizacji ekologicznej WWF.

Zdaniem Średzińskiego, niedźwiedzie tracą instynktowne poczucie zachowania dystansu bezpieczeństwa. Turyści niejednokrotnie karmią niedźwiedzie lub zostawiają na szlakach śmieci, które wabią drapieżniki. Niedźwiedzie wracają do miejsc, gdzie wcześniej znajdowały resztki jedzenia zostawione przez ludzi. Jeżeli nie znajdą niczego na szlaku, mogą domagać się jedzenia od turystów, zamiast poszukiwać naturalnego pokarmu.

"Często zapominamy, że niedźwiedź to nie pluszowy miś, to jest drapieżnik i o tym powinniśmy pamiętać" - dodał.

Przyrodnicy z WWF apelują do turystów, którzy na majowy weekend wybierają się w góry, aby zachowywali się odpowiedzialnie. "Przetrwanie niedźwiedzi zależy od tego, czy będziemy unikać kontaktu z nimi" - podsumował Śledziński.

W Polsce żyje około 90 niedźwiedzi. Występują wyłącznie w polskiej części Karpat, przede wszystkim w Bieszczadach.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj