Doda znów na językach - tym razem jednak nie chodzi ani o muzykę, ani o jej związek z Radkiem Majdanem. Wokalistka przyszła wczoraj do sądu, by wesprzeć żołnierzy oskarżonych o masakrę w Nangar Khel. "Pojechali na wojnę, a tu taki numer im władza odwala" - oburzała się piosenkarka, która chce uniewinnienia wojskowych.
Doda przekonywała, że cała sprawa to tylko wielki wstyd dla Polski. - wyliczała. Wokalistka pojawiła się w sądzie .
>>> Sąd rozstrzygnie, czy Doda jest blacharą
Zdaniem prokuratury, . Wszystkim prokurator zarzuca ostrzelanie niebronionego obiektu cywilnego i spowodowanie śmierci ludności cywilnej - za co grozi do 25 lat więzienia. Żaden z żołnierzy nie przyznaje się do winy.
>>> Dowódca spod Nangar Khel: Jestem niewinny
W Nangar Khel - dwie kobiety i mężczyzna oraz troje dzieci. Trzy osoby - w tym ciężarna kobieta - zostały ciężko ranne.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|