Dziennik Gazeta Prawana logo

Sanepid zabezpiecza lotnisko... makulaturą

27 kwietnia 2009, 16:00
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Ulotki są, według sanepidu, najlepszą metodą na uszczelnienie polskich granic, by nie sforsowała ich świńska grypa. Od rana urzędnicy wręczają je turystom lądującym na lotnisku Okęcie w Warszawie. Na ulotkach można przeczytać, że trzeba myć ręce i nie wolno na siebie kichać.

"" - mówi Jan Bondar, rzecznik Głównego Inspektoratu Sanitarnego. "To właśnie jest na ulotkach. Na razie nie przewidujemy, żadnych dodatkowych procedur podczas odprawy na lotniskach" - dodaje.

Tymczasem . Jeśli nic się nie zmieni, na lotnisku nikt nawet nie spyta ich o stan zdrowia.

Większości portów lotniczych na świecie jest wyposażona w urządzenia, które wykrywają osoby chore. Są to specjalne skanery, które reagują na podwyższoną temperaturę ciała. W Polsce .

"Ono jest nam niepotrzebne" - mówi Jakub Mielniczuk, rzecznik Polskich Portów Lotniczych. ". Piszczy nawet wtedy, gdy przechodzi przez nie osoba z lekko podwyższoną temperaturą" - dodaje Mielniczuk.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj