Dziennik Gazeta Prawana logo

Szpitale nie przyjmują zarażonych grypą

27 kwietnia 2009, 13:50
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Szpitale nie przyjmują zarażonych grypą
Inne
"Nikt pana nie przyjmie z podejrzeniem świńskiej grypy, na Boga żywego!" - tak zareagował lekarz, gdy usłyszał w słuchawce narzekania na gorączkę od wracającego z Meksyku turysty. Urządziliśmy prowokację dziennikarską. Okazuje się, że podszywający się pod chorego dziennikarz nie mógł liczyć nawet na karetkę.

Najpierw zadzwoniliśmy do szpitala przy ul. Solec w Warszawie:

Kilka dni temu wróciłem z Meksyku i właśnie się źle poczułem...
Proszę zadzwonić do przychodni. Lekarze rejonowi się tym zajmują.

Dzwonimy do przychodni:

: 3 dni temu wróciłem z Meksyku. Mam stan podgorączkowy (...) dzwoniłem do szpitala, ale odesłali mnie do przychodni (...) Ale nie wiem, czy to rozsądne, żeby się pakować do publicznej komunikacji...
: No cóż, no może na 13. Pan przyjdzie?
Nie wiem, czy to jest rozsądne, żebym się szwendał po osiedlu?
Proszę Pana, no jakichś innych zaleceń no nie mamy, po prostu
Proszę Pani, ale ja nie wiem, czy to karetki nie trzeba, czy coś
Bez przesady. Tym bardziej że niekoniecznie to jest

Ostatecznie, rozmawiamy z lekarką na dyżurze, która otwarcie mówi, że nie ma pojęcia, co w takiej sytuacji robić:

Do szpitala zakaźnego proszę dzwonić
: Dzwoniłem do szpitala, ale oni mnie odsyłają do przychodni.
Ja dzwonilem do szpitala, ale oni mnie odsylaja do przychodni. (...)
Ja tego nie rozumiem. Przecież to moze być ta grypa! Prosze Pana, no ja się muszę zorientować, gdzie Państwo się macie.. Jeszcze w telewizji o tym trąbią...(...) Dobrze, proszę Pana, proszę zadzwonić uprzejmie do szpitala.
Tak, ale oni mnie odesłali...
Szpital zakaźny Pana nie chce?
Wie Pani, ja zadzwoniłem do szpitala na Solcu
Aha, i co?
No i powiedzieli, żebym dzwonił po przychodniach
No ale nikt Pana nie przyjmie z podejrzeniem świńskiej grypy, no na Boga żywego
No tak, ale nie wiem. Ja mam tutaj siedzieć i chorować na tę grypę?
To proszę zgłosić się do swojego lekarza. Albowiem nie ma innego wyjścia. I starać się nie kichać na lekarza.

Pod koniec rozmowy wyjaśniliśmy pani doktor, że sprawdzamy prawdomówność ministra zdrowia, który stwierdził, że służba zdrowia wie, co robić, gdy wybuchnie epidemia.

No i bardzo dobrze. Bo ktoś w końcu musi z tym zrobić porządek.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj