Kazimierz Marcinkiewicz, który jeszcze niedawno uważał homoseksualizm za coś nienaturalnego, w sobotę szalał na parkiecie gejowskiego klubu Utopia. Były premier wybrał się tam ze swoją kochanką Isabel. Musiało im się podobać, bo wyszli z imprezy dopiero nad ranem.
Kazimierz tuż po północy. Początkowo siedział wtulony w Isabel, ale później oboje ruszyli na parkiet. Jednak - informuje "Super Express".
Para , taksówką odjechała do warszawskiego mieszkania Kazimierza Marcinkiewicza.
"Zabawa byłego premiera w gejowskim klubie pokazuje, że on , tylko populistą" - mówi "Super Expressowi" Robert
Biedroń, były prezes Kampanii przeciw Homofobii.
"Nie dziwię się, że w klubie dobrze się bawił, bo wbrew temu, co pewnie o nas myślał, . W przeciwieństwie do środowiska homofobów, z
którym przez lata związany był Marcinkiewicz" - dodaje Robert Biedroń.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|