Dziennik Gazeta Prawana logo

Radomskie pielęgniarki wciąż strajkują

6 sierpnia 2009, 14:50
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Radomskie pielęgniarki wciąż strajkują
Inne
Już drugi dzień trwa strajk w radomskim Szpitalu Specjalistycznym. Pielęgniarki i położne odeszły od łóżek pacjentów i domagają się 600 złotych podwyżki i zmian w zasadach wynagradzania. Rozmowy związków zawodowych z dyrekcją szpitala nie przyniosło efektów.

Dyrektor szpitala Andrzej Pawluczyk przedstawił pielęgniarkom bieżącą sytuację szpitala i zapowiedział, że nie ma możliwości wprowadzenia podwyżek płac, bo placówka ma już 20 mln zł długu, z czego 5 mln zł to zobowiązania wymagalne. Pawluczyk wyraził obawy, że dalszy strajk może doprowadzić do konieczności zawieszenia działalności niektórych oddziałów

Pielęgniarki uspokajają, że wszyscy pacjenci, którzy nadal są w szpitalu mają zapewnioną opiekę. Na większości oddziałów zostały tylko oddziałowe, ale Komitet Strajkowy utworzył też "zespoły interwencyjne". , by w razie potrzeby wspomóc dyżurujące pielęgniarki.

Wczoraj strajkujące siostry zebrały się w świetlicy szpitala, wszystkie miały na sobie symboliczne czarne koszulki.

Czy życie pacjentów nie jest jednak zagrożone? Szpital już w czwartek ograniczył przyjmowanie chorych. Umieszczał na oddziałach tylko osoby, których nie można było odesłać. Teraz . Według dyrektora lecznicy, Andrzej, Pawluczyka, chorzy mimo strajku pielęgniarek maja zapewnioną właściwą opiekę medyczną. Zastępca dyrektora ds. lecznictwa Tadeusz Kalbarczyk stwierdził, że odejście od łóżek pielęgniarek jest niezgodne z zasadami etyki oraz z ustawą o rozwiązywaniu sporów zbiorowych.

>>>Pacjent zmarł, bo siostry strajkowały?

Pielęgniarki twierdzą, że nie miały już innego wyjścia. Za rozpoczęciem strajku opowiedziało się 94 procent pracowników szpitala. ". Zabrakło nam już sposobów domagania się o poprawę naszej sytuacji" - mówi przewodnicząca szpitalnego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych Anna Trzaszczka.

Związek domaga się 600 złotych podwyżki a także wprowadzenia taryfikatora, siatki płac i norm zatrudnienia. . Żadne sposoby jego rozwiązania nie przyniosły rezultatu.

I strajk też raczej nie zakończy się pełnym sukcesem pielęgniarek. Lecznica ponosi straty rzędu miliona złotych miesięcznie, a na podwyżki potrzebowałaby dodatkowo 500 tys. zł. . Nie ma nawet pieniędzy na obecnie wypłacane pensje. Jak na razie pracownicy dostali na razie tylko 70 proc. wypłaty za lipiec. Dlatego dyrekcja wyklucza jakiekolwiek podwyżki.

Kalbarczyk dopuszcza możliwość zawieszenia działania poszczególnych oddziałów, a . Jeżeli w wyniku strajku pogorszy się stan chorych, zostanie zawiadomiona prokuratura.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj