33-letni Abu S. chciał pojeździć sobie po Warszawie tramwajem, ale najlepiej bez biletu. Jak postanowił, tak zrobił. Miał jednak pecha, bo natknął się na kontrolerów. Jeden z nich dostał od gapowicza cios nożem.
Krewki podróżny po przyłapaniu go bez biletu zgodził się wyjść z tramwaju, ale już na schodkach zaatakował jednego z "kanarów". Ten dostał cios w twarz, ale większego pecha miał jego kolega, którego Abu S. dźgnął nożem.
Na szczęście rana była niegroźna, a na miejscu szybko pojawiła się policja. Teraz zamiast podziwiać uroki Warszawy, Abu S. może dokładnie obejrzeć sobie, jak zbudowana jest jego prycza w celi aresztu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane